Mimo trudnych warunków zawodnicy Włókniarza pokazali charakter i waleczność, nie odpuszczając żadnej akcji. Mecz był wyrównany, a obie drużyny stworzyły sobie kilka groźnych sytuacji.
Najgroźniej było pod bramką Skałek kiedy to Tomek Makowski wychodził sam na sam z bramkarzem, jednak czubkiem buta nie był w stanie pokonać golkipera gospodarzy. Skałki najpoważniej zagroziły świątyni Wojtka Telickiego w doliczonym czasie gry, gdy Oskar Wajdzik strzałem głową próbował pokonać naszego bramkarza. Wojtek stanął na wysokości zadania i obronił ten strzał. Prócz sytuacji Tomka, groźnie było również gdy Patrick Rangel Mendes uderzał głową po dośrodkowaniu Maćka Mazanki czy to po sytuacji sam na sam Macieja Michnickiego. W ostatniej akcji meczu, zaraz po szansie Stolca, szalę na swoją korzyść mogli przesunąć Głuszyczanie, gdy po stałym fragmencie gry piłka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów na trudnym terenie rywala.
Źródło: Włókniarz Głuszyca












