Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 3735
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

I tak okaże się, że winni są cykliści

Wiadomości: Wałbrzych
Niedziela, 21 marca 2010, 9:39
Aktualizacja: 9:43
Autor: Sven
18 marca obradowała Komisja Infrastruktury Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Niby nic takiego, bo przecież ciągle obradują jakieś komisje ze szczególnym uwzględnieniem śledczych. Ale w tym przypadku rzecz dotyczy wszystkich, którzy korzystają z dróg.

W dodatku niektóre nowe przepisy mogą zrobić istotną wyrwę w panującej obyczajowości.

Zmiany dotyczą ustawy sprzed 13 lat i jak czytamy w uzasadnieniu „celem niniejszej nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku jest dostosowanie przepisów ustawy do wymogów Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. (Dz. U. z 1988 r. nr 5 poz. 40 i 44) oraz jej zmian z 2006 roku, umożliwienie lepszej organizacji ruchu w celu promocji ruchu rowerowego oraz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów. Proponowane zmiany uwzględniają także rozwój rynku i technologii, będzie można mieć „elektrorower”. Wszystkie proponowane przepisy są stosowane w innych krajach, szczególnie tych znanych z wysokiego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

To prawda. Są kraje - Holandia, Niemcy czy Dania, w których korzystanie z roweru jako codziennego środka do podróżowania, jest czymś naturalnym. Rozumiem, że przez „żelazną kurtynę” niewiele było widać, ale fakt, że nic nie zrobiono w tej sprawie przez ostatnich dwadzieścia lat, zakrawa na kpinę.

Co w takim razie zmienia ta ustawa poza tym, że dostosowuje, promuje i poprawia? Wprowadza na przykład pojęcie pasa rowerowego, czyli oznaczonej części jezdni przeznaczonej dla rowerzystów. Zezwala grupie rowerzystów np. trenujących kolarzy, jechać obok siebie zamiast gęsiego. I tak to robili łamiąc istniejące prawo. Nie trzeba też będzie jeździć rynsztokiem po dziurach i kanałach, gdy z danego pasa ruchu można jechać nie tylko w jednym kierunku. Możliwość jazdy środkiem pasa ma spowodować, że kierowcy nie będą wyprzedzać rowerzystów w ramach jednego pasa jezdni, co jest częstą przyczyną wypadków.

Kolejną ważną zmianą ma być wprowadzenie tzw. śluz dla rowerzystów. Śluzą rowerową nazywa się oznakowany obszar leżący tuż przed tarczą skrzyżowania i wysunięty przed linię zatrzymania dla samochodów. Pozwala on rowerzystom ustawić się przed samochodami, przez co mają pierwszeństwo we wjeździe na skrzyżowanie. Wtedy rowerzyści są dobrze widoczni i mogą bezpiecznie wykonać skręt w lewo. Taki jest właśnie podstawowy cel stosowania śluz. Często oprócz linii i symbolu roweru śluzę akcentuje się innym kolorem nawierzchni.

Jak twierdzą autorzy, nowelizacja poprawi bezpieczeństwo rowerzystów. Będzie oddziaływać na uczestników ruchu drogowego oraz na zarządców dróg, którzy dostaną nowe narzędzia organizacji ruchu. Nowelizacja nie spowoduje skutków finansowych dla budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Pośrednio natomiast będzie mieć korzystny wpływ na racjonalizację wydatków na infrastrukturę drogową przeznaczoną dla rowerzystów i działania inwestycyjne poprawiające bezpieczeństwo ruchu drogowego. Wejście w życie ustawy będzie miało korzystny długofalowy wpływ na rozwój regionów przez umożliwienie lub ułatwienie rozwoju turystyki rowerowej oraz podniesienie jakości życia przez tworzenie infrastruktury rowerowej.

Wszyscy rowerzyści, i ci okazjonalni i pasjonaci, powinni teraz chóralnie wznieść okrzyk radości. Ale zanim to zrobicie, przywołajcie sobie obrazy wałbrzyskich i niektórych szczawieńskich ulic. Wyobraźcie sobie, jak powstają wspomniane udogodnienia przy „światłach” na Armii Krajowej koło dworca Wałbrzych Miasto, na Wysockiego, na Placu Grunwaldzkim, na Wrocławskiej przy zjeździe na Długą i przy zjeździe na Uczniowską. Wyobraźcie sobie, że jedziecie Solicką lub Kolejową w Szczawnie i nie przygniatają Was do krawężnika. I na koniec rarytas! Lawirujecie pomiędzy dziurami na Mickiewicza i totalnie tamujecie przejazd przez pół Szczawna.

Co prawda do wejścia w życie tej nowelizacji jest jeszcze trochę czasu, ale ona wejdzie na pewno. Wynika bowiem z dyrektywy unijnej. Dlatego ciekawi nas, czy remontowana teraz ulica Andersa będzie mogła poszczycić się palmą pierwszeństwa wśród ulic przyjaznych rowerzystom?

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group