
W niedalekiej przyszłości Ziemia staje się ofiarą własnych wyborów. Po dekadach intensywnego korzystania z energii jądrowej planeta tonie w ponad trzech miliardach ton radioaktywnych odpadów. W tej ponurej rzeczywistości Ukraiński kierowca Andriy otrzymuje niebezpieczną, ale dobrze płatną misję: przetransportować część odpadów na jeden z księżyców Jowisza. Samotna podróż ma trwać miesiącami, lecz wkrótce jego statek staje się jedynym miejscem, gdzie możliwe jest przetrwanie.
W pewnym momencie dochodzi do niewyobrażalnej katastrofy — Ziemia eksploduje, a promieniowanie zabija całe życie, jakie na niej pozostało. Andriy dryfuje samotnie w przestrzeni, odcięty od przeszłości, przyszłości i jakiejkolwiek nadziei na powrót do domu. Jego codzienność to monotonia, cisza i rosnąca świadomość, że być może jest ostatnim żyjącym człowiekiem.
Aż do chwili, gdy w systemie komunikacyjnym pojawia się sygnał. To wiadomość od Catherine — Francuzki przebywającej na odległej stacji kosmicznej, która również przetrwała zagładę. Ich rozmowy stają się dla Andriya jedynym światełkiem w mroku. Wraz z kolejnymi wiadomościami rodzi się w nim potrzeba, by dotrzeć do Catherine — nie tylko po to, by przeżyć, ale by nie być już samym w pustce kosmosu.
Pełnometrażowy debiut Pavlo Ostrikova, powstały w cieniu trwającej inwazji Rosji na Ukrainę, jest czymś więcej niż filmem science-fiction. To metaforyczna, niezwykle czuła opowieść o samotności, nadziei i pragnieniu bliskości. O tym, że nawet gdy świat dosłownie przestaje istnieć, człowiek wciąż szuka drugiego człowieka.