reklamy
Niedziela, 27 września
8°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Inne wydarzenia Na nasz rajd zawita i wystartuje w nim sam Krzysztof Hołowczyc [UTRUDNIENIA, HARMONOGRAM] Kryminał Jest wyrok dla gwałciciela 13-latki z Boguszowa-Gorc Tragedie i dramaty Znalazł martwą żonę w hotelowym jacuzzi Kilometry Uwaga kierowcy - remonty: Duże utrudnienia na DW 367 Tragedie i dramaty Czy quad i 8-latek to dobre połączenie? Chłopiec walczy o życie! Piłka nożna Znów solidnie oberwali, tym razem w Pucharze Polski Kościół i wiara Będzie spotkanie z biskupem. Wierni walczą o dobre imię księdza Langenfelda Piłka nożna Beniaminek już w ćwierćfinale Pucharu Polski [ZDJĘCIA] Inne wydarzenia Wałbrzyscy uczniowie wśród najlepszych Aktualności Budowali choć wiedzieli, że kiedyś ich zaleje

Klasa A: Sudety tylko zremisowały

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Piłkarze Sudetów Dziećmorowice niespodziewani tylko zremisowali na własnym boisku w meczu z Zielonymi Mrowiny. Tym samym ekipa Wiesława Kosowskiego ograniczyła poważnie swoje szanse na awans do klasy okręgowej.

reklamy
Sudety były zdecydowanym faworytem tego spotkania. Wystarczy powiedzieć, że Zieloni Mrowiny przed tym meczem w rundzie wiosennej wywalczyli tylko jeden punkt.

Tymczasem już w 15 sekundzie spotkania goście wychodzą na prowadzenie. Strzał z ponad 30 metrów oddaje zawodnik Mrowin, a zbyt daleko wysunięty Łukasz Jaśkiewicz nie sięga piłki i ta wpada do bramki Dziećmorowic. Sudety osiągają znaczącą przewagę, ale grają mało zespołowo i bardzo chaotycznie. Stwarzanie sytuacji podbramkowych przychodzi zawodnikom miejscowych z wielką trudnością. Mrowiny grały bardzo uważnie w obronie i sporadycznie starały się kontratakować.

W drugiej połowie trener Wiesław Kosowski zdecydował się na dwie zmiany. W miejsce Kruga i Śmieszka pojawili się Szczepkowski i Sakowicz. To ożywiło poczynania gospodarzy. Przewaga Sudetów rosła z minuty na minutę, ale goście wciąż skutecznie rozbijali akcje gospodarzy. Dodatkowym atutem Mrowin było fatalne boisko, które ułatwiało grę defensywną, a przeszkadzało w konstruowaniu akcji ofensywnych. Trzech dogodnych sytuacji nie wykorzystał Piotr Osiecki, który za każdym razem zbyt lekko posyłał piłkę w światło bramki i golkiper gości nie miał problemów z zatrzymaniem tych uderzeń. Wreszcie w 70. minucie meczu Szczepkowski dogrywa dokładnie do Zbigniewa Sobolewskiego i ten wyrównuje stan meczu. Do końca zawodów pozostaje 20 minut. Dziećmorowice rzucają się do szaleńczych ataków, ale tego dnia gra defensywna Mrowin wygląda naprawdę dobrze. Mimo kilku kolejnych okazji gospodarzom nie udaje się przechylić zwycięstwa na swoją korzyść.

Sudety Dziećmorowice – Zieloni Mrowiny 1-1 (0-1)

Sudety: Jaśkiewicz – Banik, Choma, S.Dudeńko, Kwiatkowski – Wiliński, Sobolewski, Otwinowski, Śmieszek (46’ Sakowicz) – Osiecki, Krug (46’ Szczepkowski)

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka