reklamy
Środa, 30 września
16°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kultura Marta z Boguszowa-Gorc zagrała w głośnej produkcji "Lalka" Tragedie i dramaty Nie udało się uratować życia kierowcy! Kryminał W naszym sądzie padł jeden z surowszych wyroków w Polsce. Czy to jednak adekwatna kara za bestialskie zabicie psa? Aktualności Nowe Centrum Przesiadkowe powstanie w sercu Wałbrzycha [WIZUALIZACJA] Tragedie i dramaty 29-letni Kacper zmarł w szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo co do prawidłowości udzielenia pomocy medycznej! Tragedie i dramaty 55-latek zjadł własne oko. Twierdził, że napadli go zamaskowani mężczyźni Aktualności Królowie parkowania na wałbrzyskich i regionalnych ulicach [28.09] Aktualności Jedyna taka ciepłownia w Polsce powstała właśnie w Wałbrzychu Kryminał Zatrzymano piątkę w sprawie brutalnego rozboju i pozbawienia wolności w Wałbrzychu Pieniądze Na Dolnym Śląsku powstaną setki miejsc pracy, także w regionie wałbrzyskim

Kończy karierę

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania

19 lat gry w koszykówkę na najwyższym poziomie dały Marcinowi Balcerowskiemu, jednemu z najlepszych w historii polskiej koszykówki na wózkach, wiele satysfakcji. „[…] grałem w koszykówkę, dzięki temu jestem szczęśliwy” – w taki sposób komentował na łamach prasy jeden z najlepszych niskopunktowych zawodników w Europie.

reklamy

Pod koniec XX-wieku w Wałbrzychu wiązano z Marcinem Balcerowskim duże nadzieje. Miał być zbawieniem Górnika Wałbrzych. To między innymi jego umiejętności miały decydować o drodze na szczyt biało-niebieskich. Zanim to nastąpiło, wypadek, który przytrafił się koszykarzowi, wywrócił jego życie do góry nogami. Przerwany rdzeń kręgowy. Paraliż.



Do koszykówki Marcin Balcerowski jednak wrócił. Został najlepszym w naszej historii graczem niskopunktowym. Najpierw Start Wałbrzych i próba poznania ukochanej dyscypliny od nowa. Z perspektywy wózka okazało się jednak, że wcale łatwo nie będzie. Balcerowski nie poddawał się. Walczył, bo kochał koszykówkę i w końcu zaczął grać tak jak sobie tego życzył.



Wyjechał za granicę. Utrzymywał się z gry w koszykówkę. Grał w Hiszpanii, we Włoszech. Ostatnie lata spędził w Niemczech. W trakcie swojej niesamowitej kariery wystąpił również na Mistrzostwach Europy, Mistrzostwach Świata i wreszcie, spełnił marzenie każdego sportowca - wystąpił na Igrzyskach Paraolimpijskich.



Ostatni raz mogliśmy go oglądać na żywo podczas zeszłorocznych Mistrzostwach Europy w Wałbrzychu. Co więcej w tym samym czasie jego syn grał w Chinach na Mistrzostwach Świata w koszykówce bieganej. Dumny z występów syna ojciec próbował przed własną publicznością wywalczyć kolejną przepustkę na Igrzyska. Nie udało się. Rok później zawodnik zadecydował się zakończyć karierę.



Kiedyś w jednym z wywiadów Marcin Balcerowski powiedział – „Brakuje mi wsadów”. No może nie dosłownie, ale właśnie tacy zawodnicy wsadzili nam do głowy obraz wspaniałej gry, jaką jest koszykówka na wózkach.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka