reklamy
Środa, 9 września
14°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Składowisko opon w ogniu Aktualności Nowy mural odzdobi wałbrzyską ulicę Seniorzy Co piątego emeryta w Wałbrzychu odwiedza listonosz Pieniądze Gigant zwolni pół tysiąca pracowników, także w Wałbrzychu! 112 Olbrzymi pożar. Z ogniem walczyło 15 zastępów Kilometry Remonty drogowe w Śródmieściu. Szykujcie się na utrudnienia w ruchu! Aktualności Dramatyczna walka o życie w środku lasu Aktualności Powstanie nowe boisko piłkarskie w Wałbrzychu

Koniec drogowej gehenny

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Ul. Andersa na Białym Kamieniu jest już przejezdna. Trwają jeszcze prace przy układaniu chodników, ale samochody mogą się przemieszczać w miarę płynnie. Drogowa gehenna w tym miejscu trwała o miesiąc dłużej niż pierwotnie zapowiadano. Wykonawcę to opóźnienie będzie słono kosztować.

reklamy

Wałbrzyszanie początkowo życzliwie przyglądali się rozgrzebanej ulicy i rozstawionym wzdłuż usuniętych, starych krawężników, potężnym maszynom. Kiedy zaczęło być widoczne, że remontu w żadnym razie nie da się skończyć w planowanym terminie, przyszło zniecierpliwienie.
Prawie nieprzejezdna ulica Andersa powodowała korki w całym mieście, a szczególnie na głównej arterii, ul. Wrocławskiej, przy skrzyżowaniu Chrobrego, Sikorskiego i Wysockiego, na Starym Zdroju w kierunku wyjazdu na Świebodzice. Kierowcy omijali Andersa, bo tam było jeszcze gorzej. Zwłaszcza, że zgodnie z harmonogramem rozpoczął się remont nawierzchni ul. Wysockiego, łączącej Andersa z centrum miasta.

Sarkali też właściciele sklepów i punktów usługowych przy ul. Andersa. Pogodzili się z tym, że przez jakiś czas obroty będą mniejsze, ale kiedy minął termin zakończenia prac, a chodniki przy ich sklepach nadal były rozgrzebane, zniechęcając potencjalnych klientów, zaczęły się skargi. Poszkodowani zgłaszali się między innymi do Rady Wspólnoty Samorządowej Biały Kamień. Niektórzy zwolnili pracowników. Jeśli będą mogli udokumentować straty, mają szansę na obniżenie czynszu lub inne ulgi. Każdy musi jednak złożyć wniosek indywidualnie. - Ale i tak utargi z przedświątecznych zakupów przepadły – narzekają handlowcy.

- Firma naprawiająca drogę za późno wzięła się za procedury związane ze zmianą organizacji ruchu. Za tę opieszałość będą musieli drogo zapłacić. Niewykluczone, że będzie to nawet 10 tys. zł za dzień opóźnienia, liczone od 30 listopada – wyjaśnia rzeczniczka Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, Joanna Jarocka.
Groźba wysokich kar zmobilizowała drogowców – przed świętami Bożego Narodzenia droga została otwarta. Jak długo jeszcze potrwają prace wykończeniowe, na razie nie wiadomo. Zwłaszcza, że jednocześnie jest instalowane nowe oświetlenie, a to robi już zupełnie inny inwestor.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka