reklamy
Środa, 14 października
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kryminał Zaplanował zamach na premiera Tuska i szefa MON Tragedie i dramaty Zadźgał własną żonę! Inne wydarzenia Nasz mistrz świata już jutro w Dzień Dobry TVN! Kryminał Mężczyzna zdemolował w nocy kilkanaście aut i zgubił telefon w sklepie, do którego się włamał? Aktualności Rozpoczyna się prokuratorskie śledztwo. Chodzi o zgon 42-latka i możliwe przekroczenie uprawnień przez policjantów Tragedie i dramaty Akcje nożowników w szkołach i w sieci. Czy ktoś zignorował ostrzeżenia? Aktualności Pobudzona kobieta biegała nago po ulicy! 112 Dramatyczny wypadek na krajowej "35". Lądował śmigłowiec LPR Inne wydarzenia Rajdowcy znów pojadą w Wałbrzychu Tragedie i dramaty Tragedia na drodze. Śmiertelny wypadek motocyklisty na S3! Aktualności Ewakuacja kolei linowej na Dzikowcu Aktualności "Krwawy piątek": Sporo nastolatków zatrzymanych na Dolnym Śląsku! Aktualności To była wyjątkowa wizyta. Hochbergowie odwiedzili krypty swojego rodu [ZDJĘCIA]

Lanie od Bielawianki

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Nie tak wyobrażali sobie inaugurację rozgrywek IV ligi piłkarze MKS–u Szczawno–Zdrój. Podopieczni Wiesława Walczaka przegrali w Bielawie z miejscową Bielawianką aż 0–4.

reklamy

MKS po bardzo udanym ubiegłym sezonie jest zaliczany do grona faworytów w tegorocznych rozgrywkach. Pierwszy mecz Szczawno-Zdrój rozegrało z beniaminkiem Bielawianką.



Mecz miał jednostronny przebieg. MKS miał olbrzymie problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych, których w całym meczu było jak na lekarstwo. Tymczasem miejscowi grali z polotem i fantazją i wyraźnie przewyższali zawodników MKS-u. MKS największe zagrożenie stwarzał po stałych fragmentach gry oraz po strzałach z dystansu, ale wielkiej krzywdy zawodnicy z uzdrowiska nie potrafili zrobić dobrze dysponowanemu Wierzbickiemu. Pierwszy gol dla Bielawianki padł w 29. minucie, kiedy gospodarze wykorzystali błąd defensorów Szczawna. Po stracie gola MKS zaczął poczynać sobie nieco lepiej, ale trwało to zaledwie kilkanaście minut.



Druga połowa należała już zdecydowanie do Bielawy. Już w 47. minucie miejscowi podwyższyli po składanej akcji na 2-0 i z piłkarzy MKS-u uszło powietrze. Raz po raz pod bramką Michny dochodziło do groźnych spięć. W 60. minucie Bielawianka strzeliła kolejnego gola. Tym razem Owczarek pewnie wykorzystał jedenastkę. Pod koniec spotkania miejscowym jeszcze raz udało się zmusić do kapitulacji Michnę. Końcowy rezultat 4-0 oddaje w pełni różnicę w tym meczu na korzyść gospodarzy.



Bielawianka – MKS Szczawno-Zdrój 4-0 (1-0)



MKS: Michno - Smoczyk, Borek, Kłosowski (65’ Lewandowski), Nadzieja - Wojtarowicz, Truszczyński, Niemczyk (57’ Pyda), Starczukowski (80’ Stanuszek) - Oskwarek (46 Słapek), Kula.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka