Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2706
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pamięć o ofiarach górniczej katastrofy nie przemija

Wiadomości: Wałbrzych
Piątek, 22 grudnia 2017, 16:42
Aktualizacja: Sobota, 23 grudnia 2017, 10:14
Autor: Robert Bajek
Fot. Robert Bajek
Dzisiaj, wzorem lat minionych, członkowie rodzin, przyjaciele, górnicy, znajomi, przedstawiciele gwarków, wałbrzyskiego magistratu i reprezentanci Starej Kopalni oddali cześć górnikom, którzy ponieśli śmierć podczas katastrofy górniczej, do której doszło 32 lata temu.

22 grudnia 1985 roku o godzinie 15.10 w jednym z szybów Kopalni Węgla Kamiennego "Wałbrzych" doszło do wybuchu metanu. W wyniku eksplozji śmierć poniosło 18 górników. Jako jedyny katastrofę przeżył Andrzej Zieliński i to właśnie on był inicjatorem utworzenia na cmentarzu przy ulicy Moniuszki w Wałbrzychu tablicy upamiętniającej kolegów, którzy zginęli w tej największej w powojennej historii górnictwa wałbrzyskiego katastrofie.

Wśród ofiar wybuchu metanu sprzed 32 lat znaleźli się: Jan Bielicki, Władysław Bancewicz, Józef Czertarski, Zygmunt Garnkowski, Bogusław Haręża, Janusz Juda, Andrzej Kratiuk, Henryk Mazurkiewicz, Artur Mićko, Zdzisław Siergiej, Paweł Słomski, Ryszard Szreiter, Ryszard Sądzyński, Zygmunt Słowikowski, Mirosław Sznajder, Roman Staśkiewicz, Tadeusz Wowk i Jacek Wiśniewski.

Rodziny, przyjaciele, znajomi tych którzy ponieśli śmierć w wyniku katastrofy co roku zbierają się pod pamiątkową tablicą na cmentarzu przy ulicy Moniuszki, aby swoją obecnością, kwiatami i zniczami zapalanymi o godzinie 15.10 - godzinie wybuchu, oddać hołd bliskim, którzy ponieśli śmierć. Tradycyjnie po zakończeniu ceremonii uczestnicy łamali się opłatkiem i składali sobie życzenia z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia.

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~janusz1952 22-12-2017 17:39
R.I.P
~Byly mł.górnik G-20 22-12-2017 21:40
Pamiętam tą upadową, chodnik odstawczy, gdzie chodził 4 silnikowy śląsk, w 1983 r. Wykonywaliśmy tam przebierkę spongu, to była jedna z moich ostatnich prac na kopalni, za bojkotowanie obowiązku pracy w wolną sobotę, nie odroczono mnie od wojska, obowiązkowa służba wojskowa w PRL-u to była dobra szkoła życia, był czas na edukację i przemyślenie, nigdy nie wróciłem do kopalni, może bym zginął albo dzisiaj byłbym bezrobotnym.
~Cebulak 23-12-2017 11:46
Cześć ich pamięci!
~Turysta 23-12-2017 14:24
To ja się zapytam: W starej kopalni wiszą portrety kopalnianych ważniaków. Ok, niech im będzie. Przewodnicy opowiadają ilu górników zginęło w kopalni i dlaczego wyciszano takie sprawy. To dlaczego NIGDZIE nie znalazłem najmniejszej wzmianki o tych ludziach, a dyrektorzy najczęściej z PZPRwskich nominacji dekorują hol główny tegoż przybytku??
57jurand 23-12-2017 17:35
Tez bylem młodszym gornikiem na 20 oddziale przyjąłem się na kopalnie 5 grudnia 85 r a katastrofa wydarzyła sie 22 grudnia, zginąl mój kolega i syn mojego chrzestnego Rysiu Szreiter ,gdy rozmawiałem z nim w autobusie i pochwaliłem sie ,że załapalem sie na kopalnie pochwalił mnie ,że ,, no i dobrze zrobileś zarobisz sobie trochę''kto by przypuszczał ,że widzę go ostatni raz 2 tyg. później już nie żył.
~Gość. 23-12-2017 19:13
Cześć ich pamięci.♥ Ale jedno mnie jako wałbrzyszankę nurtuje,dlaczego nie ma takiej tablicy upamiętniającej tą tragedię przy Pl Grunwaldzkim. To tam stoją jakieś tablicę których nie jestem w stanie przeczytać bo są w języku Niemieckim.Nie wiem czemu to ma służyć,Zawsze myślałam że to jest pomnik ku czci Górników i historii górnictwa,
~ 24-12-2017 11:09
Trzeba się było uczyć, to byś znał niemiecki.
~ 24-12-2017 11:14
Grób Henryka Mazurkiewicza ma ważność do końca tego roku. Może trzeba by pomóc rodzinie w opłaceniu?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group