Wtorek, 24 maja
Imieniny: Joanny, Zuzanny
Czytających: 5630
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Europa: Połowa sezonu Bundesligi za nami. Czas na podsumowanie

Poniedziałek, 7 lutego 2022, 7:32
Autor: PAW
Europa: Połowa sezonu Bundesligi za nami. Czas na podsumowanie
Fot. pixabay.com
Lewandowski z kolejnym rekordem, Piątek znów na ławce, a Gikiewicz broni klub przed spadkiem. Podsumowujemy jesienną Bundesligę i dyspozycję Polaków w Niemczech!

Połowa sezonu Bundesligi za nami. Czas na podsumowanie

Niedzielnym meczem FC Köln z VfB Stuttgart zakończyła się 17 kolejka niemieckiej Bundesligi. Piłkarze zakończyli tym samym pierwszą połowę sezonu 2021/22 najwyższej klasy rozgrywkowej i udali się na zasłużoną przerwę świąteczną. Przed powrotem, który nastąpi już 7 stycznia, przyszedł czas na podsumowanie rundy jesiennej Bundesligi.

Bramkostrzelny Bayern zasłużenie „odjechał” rywalom na czele tabeli

W ostatniej kolejce Bundesligi Bayern Monachium udowodnił, kto rządzi na niemieckich stadionach w tym sezonie. Pokonując VfL Wolfsburg aż 4:0 Bawarczycy umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli. 43 punkty zdobyte w 17 meczach, a do tego bilans bramek +40 to świetne osiągnięcie podopiecznych Juliana Nagelsmanna.

Wśród najbardziej „rozstrzelanych” piłkarzy jest od lat nasz Robert Lewandowski. Również w meczu z Wolfsburgiem popisał się jednym trafieniem do siatki. Była to jego 43 bramka w tym roku kalendarzowym Bundesligi. Łupem Polaka padł kolejny rekord Gerda Müllera, który w 1972 roku zdobył 42 gole.

Co więcej, „Lewy” wyrównał też osiągnięcie Cristiano Ronaldo z 2013 roku zdobywając w sumie w jednym roku kalendarzowym aż 69 trafień. Do tej statystyki wliczają się bramki zdobyte we wszystkich oficjalnych meczach klubowych oraz reprezentacyjnych. Po raz trzeci z kolei Lewandowski został najskuteczniejszym strzelcem na europejskich boiskach.
Bayern Monachium pewnie kroczy po kolejny triumf w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. 14 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki, a do tego 56 trafionych bramek przy jedynie 16 straconych. Statystyki przemawiają na korzyść FCB pod każdym względem, co przełożyć się może na totalną dominację w rundzie wiosennej.

Czy równie dobrze pójdzie „Lewemu” i spółce w Lidze Mistrzów, gdzie już 16 lutego Bawarczycy zagrają na wyjeździe z Red Bull Salzburg? Jeśli planujesz obstawiać to spotkanie u legalnych bukmacherów, być może warto wytypować zakład bez remisu. Kto wie, czy spotkanie z dobrze dysponowanym w tym sezonie RB Salzburg nie zakończy się podziałem punktów?

Borussia Dortumnd depcze po piętach FCB, choć odpadła z LM

Były klub Roberta Lewandowskiego, a więc Borussia Dortmund, musiał pożegnać się z tegoroczną Ligą Mistrzów już po fazie grupowej. O wiele lepiej piłkarze radzą sobie w lidze niemieckiej, gdzie rundę jesienną kończą na drugiej pozycji. Wydaje się, że Bayernu już nie dogonią, choć walka o udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów jest w zasięgu możliwości drużyny.

Wszyscy doskonale pamiętamy polskie trio z Dortmundu pod okiem trenera Jürgena Kloppa. Dziś Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek to już klubowa historia, a w składzie „błyszczą” nowe młode talenty. Wśród nich pochodzący z Norwegii Erling Haaland, który ma na koncie 13 trafień.

Ostatnia kolejna rundy jesiennej Bundesligi mogła się zakończyć dla Dortmundczyków nieco bardziej przyjaźnie. Zespół przegrał na wyjeździe z Herthą Berlin, a dzięki wynikowi 3:2 stołeczny klub „uciekł” znad strefy spadkowej na 11 pozycję w tabeli. Cały mecz na ławce rezerwowych zwycięskiej ekipy przesiedział Krzysztof Piątek.

Borussia walczy o wysokie miejsce w Bundeslidze, które gwarantować będzie jej udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Faza grupowa tegorocznej edycji okazała się dla klubu niezbyt pomyślna i ostatecznie Dortmund ujrzymy w Lidze Europy. 17 lutego przed własną publicznością BVB podejmować będzie szkocki klub Glasgow Rangers.

Czas pokaże, czy piłkarze z Dortmundu będą stanowić realne zagrożenie dla przeciwników w Lidze Europy. Być może uda im się dotrzeć aż do finału rozgrywek? Nie pozostaje nam nic innego, jak z niecierpliwością oczekiwać lutowych meczów turnieju.

Jak radzą sobie polscy bramkarze w FC Augsburg?

Jeszcze w marcu bieżącego roku niemiecki „Kicker” pozytywnie rozpisywał się na temat Rafała Gikiewicza, który jest pierwszym bramkarzem FC Augsburg. Gazeta nazwała Polaka „silnym punktem zespołu i często najlepszym graczem drużyny”. Poprzedni sezon klub z Augsburga zakończył na niezbyt zadowalającej 13 pozycji.

W bieżącym sezonie drużyna Rafała Gikiewicza radzi sobie znacznie gorzej, broniąc się przed spadkiem. Ostatnie spotkanie 17 kolejki Bundesligi drużyna zakończyła bezbramkowym remisem z klubem SpVgg Greuther Fürth. Warto dodać, że beniaminek ma na koncie jedynie 5 punktów (1 zwycięstwo, 2 remisy, 14 porażek). Podział punktów z najsłabszą ekipą ligi w smutny sposób odzwierciedla nieciekawą formę piłkarzy FC Augsburg.

Prawdą jest natomiast to, co „Kicker” pisał o Glikiewiczu, nazywając go często najlepszym graczem klubu. Być może z większą skutecznością „z przodu” i lepszą defensywą, klub Polaka znajdowałby się dziś przynajmniej w połowie tabeli. Słaba gra w środku pola i brak bramkostrzelnych napastników przekłada się na kiepskie wyniki – 18 punktów i koniec rundy ledwie nad strefą spadkową.

Warto dodać, że w składzie FC Augsburg występuje jeszcze jeden Polak, a mianowicie Robert Gumny. Były obrońca Lecha Poznań zagrał we wszystkich meczach klubowych. 23-latek zbiera zatem doświadczenie potrzebne do kolejnych powołań reprezentacyjnych.

Czy FC Augsburg z Rafałem Gikiewiczem utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech na kolejny sezon? Jakie rekordy padną łupem „Lewego” i Bayernu w rundzie wiosennej? Czy Krzysztof Piątek będzie regularnie występował w barwach Herthy Berlin? Tego wszystkiego dowiemy się oglądając kolejne mecze niezwykle ekscytującej Bundesligi!

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
1
100%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group