reklamy
Sobota, 3 października
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Czy dyrektor szkoły, w której uczyła się zamordowana Danusia straci pracę? 112 Pijany i bez uprawnień wdał się w ucieczkę i potrącił policjanta [ZDJĘCIA] Inne wydarzenia Dopiero co odwiedził Wałbrzych, a teraz zapowiedział start w Polskim Rajdzie Legend w naszym regionie Nekrologi Zmarł Zbigniew Grabowski Kryminał Wraca głośny temat trenera personalnego. Oszukał klientki na około 2,5 miliona złotych! 112 74-letnia rowerzystka potrącona na Podzamczu Aktualności Będzie lodowisko i nowe boisko Kultura Marta z Boguszowa-Gorc zagrała w głośnej produkcji "Lalka" Aktualności Królowie parkowania na wałbrzyskich i regionalnych ulicach [28.09] Aktualności Jedyna taka ciepłownia w Polsce powstała właśnie w Wałbrzychu
reklamy

Stan willi na Zamkowej woła o pomstę do nieba

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania Wałbrzych

W czerwcu pisaliśmy o przedstawieniu, które uczniowie II LO w Wałbrzychu wystawili w dawnej willi zarządcy majątku, znajdującej się na terenie parku wokół PWSZ.

reklamy

W trakcie relacji z tego przedsięwzięcia obejrzeliśmy sobie wnętrze budynku. To, co zobaczyliśmy, wprawiło nas w zdumienie. Unoszący się wewnątrz smród stęchlizny, grzyb, odpadające tynki, całkowicie zdemolowane parkiety, zdewastowane elementy boazerii, zniszczone drzwi i okna. Wszędzie pełno śmieci i gratów, będących dobrym siedliskiem dla robactwa i gryzoni. W razie pożaru ułatwią zamianę budowli w zgliszcza.



Budynek znajduje się w zasobach Skarbu Państwa. W jego imieniu zarządza nim Starostwo Powiatowe. W 2005 roku próbowano budynek sprzedać. Nie zgodził się na to konserwator zbytków uważając słusznie, że jest on integralną częścią całej posiadłości. Ponadto willa nie posiada własnego dojścia i dojazdu, co dyskwalifikuje ją jako samodzielną jednostkę. Wytyczenie drogi wiązałoby się z dekompozycją istniejącej przestrzeni, być może zniszczeniem otaczającego posiadłość muru.



Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby przejęcie budowli przez PWSZ, która, zapewne ze względów finansowych, nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za niszczejący w oczach zabytek.



Co prawda kilka lat temu został przeprowadzony remont dachu oraz kanalizacji burzowej. Zmniejsza to poziom degradacji budowli, jednak nie rozwiązuje problemu. Tym bardziej, że budynek w zimie nie jest ogrzewany i tak naprawdę nikt się nim nie interesuje, poza może dzielnie pełniącymi służbę strażnikami z firmy ochroniarskiej.



Ciekawe czy uda się ten obiekt zrewitalizować zanim będzie za późno.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka