reklamy
Niedziela, 27 września
9°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Inne wydarzenia Na nasz rajd zawita i wystartuje w nim sam Krzysztof Hołowczyc [UTRUDNIENIA, HARMONOGRAM] Kryminał Jest wyrok dla gwałciciela 13-latki z Boguszowa-Gorc Tragedie i dramaty Znalazł martwą żonę w hotelowym jacuzzi Kilometry Uwaga kierowcy - remonty: Duże utrudnienia na DW 367 Tragedie i dramaty Czy quad i 8-latek to dobre połączenie? Chłopiec walczy o życie! Piłka nożna Znów solidnie oberwali, tym razem w Pucharze Polski Kościół i wiara Będzie spotkanie z biskupem. Wierni walczą o dobre imię księdza Langenfelda Piłka nożna Beniaminek już w ćwierćfinale Pucharu Polski [ZDJĘCIA] Inne wydarzenia Wałbrzyscy uczniowie wśród najlepszych Aktualności Budowali choć wiedzieli, że kiedyś ich zaleje
reklamy

Udało się uratować myszołowa

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania Wałbrzych

Drapieżnik, ptak chroniony, wspaniały lotnik i akrobata. Niestety i jemu mogą przytrafić się niespodziewane kolizje z przeszkodami terenowymi. Dyżurny straży miejskiej otrzymał zgłoszenie o rannym sokole przebywającym w rejonie ulicy 11 Listopada.

reklamy

Funkcjonariusze, którzy udali się na wskazane miejsce, znaleźli rannego ptaka, jednak na pewno nie był to sokół. Ptak był znacząco większy, posiadał charakterystyczne ubarwienie dla myszołowa. Pierwsza próba schwytania rannego lotnika nie powiodła się. Pomimo uszkodzonego skrzydła drapieżnik swymi szponami i dziobem skutecznie zniechęcił strażników do chwytania go gołymi rękoma. Dopiero drugi patrol, lepiej przygotowany, schwytał ptaka. To jednak nie był koniec kłopotów. Ptak wymagał specjalistycznej opieki. Na szczęście, jak zwykle w takich przypadkach, strażnicy mogli liczyć na pomoc wałbrzyskiego miłośnika przyrody i ornitologa, Krzysztofa Żarkowskiego, który zaopiekował się rannym ptakiem.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka