Remont w tej lokalizacji był skomplikowany logistycznie. Doszło do wielu problemów natury prawnej związanej z własnością gruntów. Podzielone działki miasta i parafii przenikały się nawzajem.
- Ze względu na problemy z własnością terenów, na których prowadzona była inwestycja, trzeba było liczyć na życzliwość wielu ludzi. Na szczęście dzięki determinacji nas wszystkich, w tym księdza tutejszej parafii, radnych Dariusza Stawowego, Krystyny Olanin i Ryszarda Nowaka, udało nam się zakończyć inwestycję – cieszy się Roman Szełemej.
Zanim do remontu włączyło się miasto, pierwsze kroki w celu realizacji podjęła parafia.
- Prace rozpoczęliśmy sami. Niestety, pojawiły się rozbieżności pomiędzy projektem a faktycznym usytuowaniem ulicy. To sprawiło, że musieliśmy zacząć działać wspólnie z miastem. Przekazaliśmy miastu inicjatywę. Zmieniliśmy plany i zaproponowaliśmy tę inwestycję jako projekt w Budżecie Partycypacyjnym – tłumaczy proces inwestycyjny proboszcz Mirosław Krasnowski.
Ostatecznie udało się doprowadzić projekt do końca. Chodnik został poszerzony. Poprawiło się bezpieczeństwo. Nie zabrakło również miejsca na stworzenie parkingu.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.