Zabawy na scenie z aktorami teatru i możliwość dotykania rekwizytów to pierwszy etap zwiedzania. Mali miłośnicy teatru mogli poczuć się jak aktorzy. Kolejno: malowanie bajecznych stworków na twarzach tych najmłodszych, w międzyczasie figle z mimem i aktorem straszącym swoim pluszowym krokodylem. Dzieci oraz ich rodzice zwiedzali garderobę, rzeźbiarnię oraz pracownie, w których można było zasięgnąć informacji na temat tworzenia.
- Stroje, które dziś widzimy, to tylko mała część naszego dobytku. Nie wypożyczamy ich – z chęcią odpowiadała na pytania garderobiana Teatru Lalki i Aktora.
- Na ten rok wykorzystaliśmy już pulę rekwizytów. Cieszę się, że przyszło dziś tak wiele dzieci z rodzicami, bo ufam w pozytywną inicjatywę teatru. Dzieci do kultury trzeba przekonywać od małego, a kto ma to zrobić, jak nie rodzice? – rzeźbiarz nie krył zadowolenia z frekwencji.
W teatrze była możliwość zakupu kukiełek. Dzieci były częstowane cukierkami przez figlarnego mima. Za kulisami można było się przekonać, jak wiele pracy trzeba włożyć, żeby powstał tak bogaty repertuar, a to co widzimy na scenie to praca wielu umysłów i rąk. Pracownicy obiecali, że to nie jednorazowa inicjatywa. Planowo co roku odbywać ma się dzień otwarty teatru, aby przyciągnąć jak największą grupę mieszkańców.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.