Pierwsza kwarta była dobra w wykonaniu wałbrzyszan. Górnicy szybko zbudowali kilkupunktową przewagę i nic nie wskazywało, że będą mieli jakiekolwiek problemy z odniesieniem zwycięstwa. Po 10 minutach Górnicy prowadzili 20-14. Kiedy w drugiej kwarcie przewaga biało-niebieskich wzrosła do 10 punktów, chyba nikt z obecnych na sali kibiców nie przypuszczał, że kolejne minuty to będzie dramatyczna postawa Górnika w ataku. Goście zaczęli śmielej poczynać sobie pod naszym koszem, tymczasem wałbrzyszanie pudłowali nawet w najprostszych sytuacjach i przewaga punktowa Górnika zaczęła bardzo szybko topnieć i po 20 minutach na tablicy widniał remis po 31. Trzecia kwarta była zacięta. Wynik najczęściej oscylował wokół remisu. Oba zespoły mocno broniły, choć to Siechnice po 30 minutach wypracowały 4 punkty przewagi (46-50). Górnicy w cały meczu mieli olbrzymie problemy nie tylko ze skutecznością z gry, ale również w rzutach osobistych. Ten element koszykarskiego rzemiosła ewidentnie w tym meczu nie był mocną stroną biało-niebieskich. W ostatnich 10 minutach Siechnice kontrolowały wydarzenia na parkiecie i utrzymywały bezpieczną przewagę. Jeszcze na dwie minuty przed końcem meczu Górnik zdołał zniwelować stratę do 2 punktów (57-59), ale to było wszystko na co było stać tego dnia nasz zespół.
Górnik Invest-Park Trans Wałbrzych – KKS Siechnice 59-64 (20-14, 11-17, 15-19, 13-14)
Górnik: Iwański 15, Buczyniak 14, Łabiak 11, Stochmiałek 7, Murzacz 6, Borzemski 3, Myślak 3, Narnicki 0, Fedoruk 0, Grzywa 0.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.