W pierwszej kwarcie minimalnie lepiej prezentowali się wałbrzyszanie po 10 minutach zbudowali 4-punktową przewagę (17-13). W drugiej ćwiartce nasi jeszcze bardziej wzmocnili defensywę, z którą gracze Śląska zupełnie nie potrafili sobie poradzić i stąd po 20 minutach było 32-20. Trener Rafał Glapiński mógł być zadowolony z gry swoich podopiecznych, tym bardziej, że w trzeciej kwarcie wałbrzyszanie nie dość, że nie spoczęli na laurach, to jeszcze przyspieszyli i z minuty na minutę powiększali przewagę i w efekcie po 30 minutach było praktycznie po meczu, bo Górnik prowadził już 56-32. Ostatnie 10 minut nie przyniosło już wielkich emocji, a obaj trenerzy pozwolili spędzić na parkiecie kilka minut swoim rezerwowym zawodnikom.
Górnik Wałbrzych - Śląsk Wrocław 69-45 (17-13, 15-7, 24-12, 13-13)
Górnik: Matczak 17, Gromek 16, Rumniak 12, Nowak 6, Rasztar 5, Drzazga 5, J. Szymaniak 2, M. Szymaniak 2, Dragon 2, Stawiński 1, Fesyk 1, Jamroży 0.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.