Piątek, 12 czerwca
13°C Jelenia Góra

Kierowca z Czarnego Boru cudem wyszedł z karambolu bez szwanku

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

Kierujący tirem na wałbrzyskich numerach mieszkaniec Czarnego Boru może mówić o cudzie. Wyszedł bez szwanku z tragicznego wypadku, w którym zginęły cztery osoby. On sam wyleciał przez przednią szybę swojego volvo.

W środę, 4 maja, ok. godz. 16 na drodze krajowej nr 8 w pobliżu Niemczy matiz zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w tira. Kierowca ciężarówki na wałbrzyskich numerach, mieszkaniec Czarnego Boru, odbił w bok. To spowodowało przewrócenie się czterdziestotonowego kolosa. Ciężarówka marki Volvo przygniotła skodę octavię i z osobówką przygniecioną własną masą sunęła po asfalcie. Uderzyła w dwie kolejne osobówki. Impet uderzeń był taki, że kierowca tira wypadł przez szybę na pole.

Obrażeń nie odniósł też kierowca golfa, który jako ostatni został uderzony przez naczepę. Do świdnickiego szpitala Latawiec trafił kierowca citroena – ze złamaniami i ogólnymi potłuczeniami. Do dzierżoniowskiej lecznicy z kolei odwieziono dwóch pasażerów matiza, którzy też mogą mówić o cudzie. Mężczyźni mieli niewielkie obrażenia, wkrótce wyszli ze szpitala.

Kierowca matiza, dwudziestosześcioletni Wojciech Sz. z Siechnic, który według wstępnych ustaleń spowodował kraksę, zginął na miejscu. Podobnie trzy osoby podróżujące skodą octavią – mężczyźni w wieku 43-58 lat z gminy Trzebiatów.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka