Klasa A: Gwarek Wałbrzych – Skalnik Czarny Bór 2:6 (1:3)
Audio
Czytaj na głos
Autor: mswiezy
2 min czytania
Aż 2:6, przy fatalnych warunkach atmosferycznych, przegrali zawodnicy Gwarka Wałbrzych z siódmym w tabeli Skalnikiem Czarny Bór. Była to już 9 porażka zielono–czarnych w rundzie wiosennej.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gości. Już w 1 minucie przepięknego gola strzałem z woleja z 20 metrów zdobył Tomasz Gołda. Potężnego uderzenia tuż przy prawym słupku nie był w stanie zatrzymać Arkadiusz Wtulich, golkiper Gwarka. Skalnik po zdobyciu bramki wciąż atakował. W 13 minucie mogło być 2:0. Na piątym metrze głową piłki do siatki nie potrafił skierować Szymon Beszterecha.
Gwarek do głosu doszedł dopiero w 23 minucie spotkania. Precyzyjnie wykonanego rzutu wolnego przez Marcina Michnickiego nie potrafił wykorzystać będący na 3 metrze od bramki Jarosław Waszak. Chwilę później w akcji sam na sam z Pawłem Wyszowskim nie trafił do siatki Marcin Michnicki. W 29 minucie Marek Świder przebiegł z piłką nieatakowany przez nikogo ponad 20 metrów, po czym wypuścił w uliczkę Arkadiusza Łaskiego. I tym razem lepszy w sytuacji sam na sam okazał się Paweł Wyszowski.
W 30 minucie padł drugi gol. Waldemar Poręba zagrywał z lewej strony pola karnego na piąty metr. W idealnej sytuacji znalazł się Marcin Kois i prawą nogą skierował piłkę do siatki. Arkadiusz Wtulich nie zdążył nawet zareagować. 4 minuty później faulowany w polu karnym przez bramkarza gospodarzy był Waldemar Poręba. Jedenastkę pewnie wykorzystał Mariusz Witek trafiając w lewy górny róg bramki.
Po stracie trzeciego gola przebudzili się gospodarze. Bramkę na 1:3 udało im się strzelić na 4 minuty przed końcem pierwszej części gry. Arkadiusz Łaski dokładnie dograł piłkę do Marcina Michnickiego, a ten lewą nogą pokonał golkipera gości.
Druga połowa, tak jak pierwsza, rozpoczęła się od ataków Skalnika. Dwukrotnie w 46 oraz 56 minucie Szymon Beszterecha próbował zagrozić bramce bronionej przez wprowadzonego po przerwie Radosława Łukaszewicza. Przy pierwszym strzale piłka przeszła wzdłuż lini bramkowej, przy drugim napastnik Skalnika trafił w poprzeczkę. W 60 minucie padła kolejna, czwarta bramka dla gości. 30 metrów przebiegł samotnie z piłką Waldemar Poręba. Pomimo asekuracji obrońców w końcowej fazie akcji udało mu się oddać celny strzał w krótki róg bramki gospodarzy. Piłka trafiła w wewnętrzną część słupka i wtoczyła się do siatki.
W 73 minucie było już jednak tylko 2:4. Marcin Michnicki grający na lewym skrzydle dokładnie dośrodkował do Arkadiusza Łaskiego i ten strzałem głową z pięciu metrów pokonał bramkarza gości. To jednak nie był koniec festiwalu strzeleckiego obydwu zespołów. W 86 minucie Marcin Kois dokładnie dograł do Mariusza Witka. Ten oddał strzał z kilkunastu metrów w światło bramki, piłka najpierw trafiła w poprzeczkę, odbiła się od lini bramkowej i wpadła do siatki ku zadowoleniu kibiców z Czarnego Boru. Zwycięstwo 6:2 w ostatnich sekundach spotkania przypieczętował wprowadzony w drugiej części gry Mariusz Jędrzejczyk.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.