Gdy policjanci przyjechali do mieszkania 44-latka przy Niepodległości, zobaczyli niezabezpieczone przewody. Mężczyzna podłączył przewody biegnące do swojego mieszkania, bezpośrednio w miejscu gdzie wcześniej był zainstalowany licznik energii. Niewielki otwór w ścianie, trochę przewodu „puszczonego” swobodnie, bez zabezpieczenia i z korytarza popłynął „skręcony” prąd.
Jak tłumaczył mężczyzna, podłączył tak kable, bo nie było go stać na opłacanie rachunków. Na razie nie wiadomo jeszcze jakie są straty, wiadomo już jednak że pomysłowy złodziej prądu może spędzić w wiezieniu nawet 5 lat.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.