Środa, 22 lipca
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kolejny pożar w regionie, tym razem lokalu gastronomicznego Aktualności Chciały poćwiczyć z trenerem personalnym, straciły w sumie blisko 2 miliony złotych! Aktualności Wichura zatrzymała pociąg Aktualności Region już zalany i to jak. Coraz więcej strat! Tragedie i dramaty Śmiertelne potrącenie na przyszpitalnym parkingu Aktualności Pożar na A4. Przejazd całkowicie zablokowany Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem
reklamy

Kto preparuje dokumenty?

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania

O tym, że będą trzymać rękę na pulsie, opozycyjni parlamentarzyści mówili podczas spotkań przed wałbrzyskim szpitalem. Dzisiaj wewnętrzną sytuację placówki nazwali katastrofą i złożyli w Prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa w Szpitalu im. dra Alfreda Sokołowskiego.

Podczas spotkania z dziennikarzami posłowie Tomasz Siemoniak, Katarzyna Izabela Mrzygłocka oraz senator Agnieszka Kołacz-Leszczyńska zwrócili uwagę na postępujące w szpitalu zachowanie, które naraża życie i zdrowie pacjentów.

- Nieprawidłowości w szpitalu to fakt, ale nie chodzi tylko o niewłaściwe postępowanie. Mamy też podejrzenia fałszowania dokumentacji. To, że idziemy do Prokuratury, to ostateczność. Nie można jednak tego zostawić. Mówimy o fałszowaniu dokumentów, grafików pracy, co do których mamy wiedzę od osób, które miały być w danym dniu w pracy, a wcale ich nie było – mówi Tomasz Siemoniak.

Katarzyna Izabela Mrzygłocka mówi z goryczą o kadrowej karuzeli. Posłanka wypomina zmiany na stanowisku głównej księgowej, jej zastępcy, dyrektorów do spraw ekonomicznych, technicznych czy doświadczonych informatyków, co dla szpitala jest stratą niepowetowaną. Ważną informacją uzupełniającą był fakt samozwalniania się pracowników.

- Taki bałagan doprowadził do sytuacji, w której przez 3 dni w szpitalu nie działał Internet. Lekarze nie mieli dostępu do systemu informatycznego. Sami pracownicy nie mają możliwości porozmawiać na temat problemów z nową dyrektor – tłumaczy posłanka Mrzygłocka.

Parlamentarzyści zwrócili również uwagę na braki wśród lekarzy, którzy muszą dyżurować przy 30 – 40 łóżkach. Zastanawiające są między innymi spadki przyjęć na oddziały, czy też mniejsze liczby planowych zabiegów, które rzekomo są również ukrywane przy odpowiednim preparowaniu dokumentów.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka