Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 2288
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nieudolny powiat

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 24 grudnia 2009, 11:26
Aktualizacja: Piątek, 25 grudnia 2009, 7:13
Autor: Paw
Fot. archiwum
Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu od pół roku próbuje sprzedać trzy olbrzymie nieruchomości. Na próbach się jednak kończy, bo dotychczas nie znalazł się chętny na zakup tych budynków. Obiekty stoją i niszczeją, a dług powiatu rośnie.

Zadłużenie Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu z roku na rok powiększa się. Brakuje w budżecie pieniędzy na inwestycje, choćby drogowe. Najgorsze jest to, że przyglądając się działaniom włodarzy powiatu można zauważyć, że w tych działaniach nie ma żadnego pomysłu i koncepcji wyjścia z kryzysu.

Przykładem takiego braku pomysłu na rozwiązanie problemu są choćby nieudolne próby sprzedaży trzech obiektów. Dawny internat szkoły ceramicznej przy ulicy Bohaterów Warszawy, dawna siedziba centrum kształcenia ustawicznego przy ulicy Niepodległości oraz dawna siedziba milicji obywatelskiej przy ulicy Kilińskiego, miały zostać sprzedane i przynieść olbrzymi zastrzyk gotówki.

Pozyskane w ten sposób pieniądze miały zostać przeznaczone na remonty dróg powiatowych, które znajdują się w fatalnym stanie technicznym. Starosta Augustyn Skrętkowicz i jego współpracownicy liczyli, że dzięki sprzedaży pustostanów powiat zdobędzie około 10 milionów złotych. Niestety przeliczyli się.

Ceny, jakie starostwo zażądało za wymienione obiekty, odstraszyły potencjalnych nabywców. Przetarg, który odbył się we wrześniu nie został rozstrzygnięty. Druga próba sprzedaży nieruchomości miała miejsce w listopadzie. I sytuacja się powtórzyła. Nie znalazł się chętny na zakup, mimo że ceny zostały obniżone. Teraz powiat ogłosił III przetarg. Odbędzie się on w lutym 2010 roku. Ceny znów zostały obniżone – budynek na Kilińskiego ma kosztować 3.200 tys. zł, budynek przy Niepodległości wyceniony został na 1.990 tys. zł, a obiekt przy Bohaterów Warszawy ma kosztować co najmniej 1.190 tys. zł.

Jeśli powiatowi uda się sprzedać te nieruchomości za wspomniane ceny, to do kasy powiatu wpłynie ponad 6 milionów złotych. Wielce prawdopodobny jest jednak scenariusz, że obiekty znów nie zostaną sprzedane. I co wtedy? Pewnie odbędą się kolejne próby pozbycia się obiektów. Budynki tymczasem popadają w ruinę, a o zapowiadanych remontach dróg nikt z rządzących już nie mówi.

Podsumowujące tę sytuację można powiedzieć, że zapowiadało się, że będzie pięknie jak nigdy i 10 milionów złotych poprawi zły obraz powiatowych dróg, a wyszło jak zwykle i kierowcy nadal będą musieli jeździć po dziurawych jak szwajcarski ser jezdniach.

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~strzelec 24-12-2009 13:25
No i co się dziwić! Wiadomo kto jest starostą! Wszystkie instytucje którymi zarządzał Augustyn w czasie jego rządów chyliły się ku upadłości! Jako burmistrz Boguszowa-Gorców miasto stało na granicy bankructwa, szpital nr2 mało co nie zbankrutował(jako dyrektor nie płacił rachunków min. za wodę a potem jak został dyrektorem wodociągów bez litości chciał egzekwować zaległości;-). W tychże wodociągach(całe szczęście, że był krótko;-)) też wprowadził niezły mętlik(przypomnę sprawę iż proponował aby wszyscy pracownicy zrzekli się wszelkiego rodzaju nagród, 13-tek, jubileuszy itp. w imię nauk Jana Pawła II)Wodociągi za jego dyrektorowania też zaczęły podupadać. Teraz widać kolej na Starostwo;-) Ciekaw jestem co za ludzie mimo, że wiadomo iż po linii partyjnej zaproponowali tego pana na to stanowisko i tak uparcie trzymają go na stołku.
~ 24-12-2009 13:27
A jeszcze sprawa "wyrzuconych w błoto" pieniędzy na wnioski projektów unijnych które z góry były skazane na niepowodzenie. O ile dobrze pamiętam kilkaset tysięcy złotych!
~andrusek 24-12-2009 16:21
Gratulacje dla "strzelca" nie potrafiłbym tego dokładniej opisać.
~ 24-12-2009 17:14
3.200 tys. zł
~Limciu 24-12-2009 23:46
Pamiętam pana Skrętkowicza z czasów jak był dyrektorem szpitala a ja pracowałem w banku prowadzącym rachunek szpitala. Utkwił mi w pamięci, bo zrobił straszną awanturę dyrektorce banku za to, że bank zrealizował zajęcie komornicze na rachunku szpitala. Nawet jej groził. Facet nie ma nawet zielonego pojęcia o prawie. Jakby zwolniła pieniądze zajęte przez komornika - odpowiadałaby karnie. Malutki, wredny człowieczek. To jest niewytłumaczalne jakim cudem gościu zajmuje coraz to intratniejsze posadki.
~maciek 25-12-2009 7:13
Przecież to obywatele wybierają swoich przedstawicieli do władz samorządowych !!!? ( i w powiecie i w mieście ) skoro nie potrafią ich rozliczać, to pretensje są śmieszne !!! Może wprowadzić tradycje "SZOKI NOWOROCZNEJ", która będzie obnażała największe absurdy z ŻYCIA MIASTA I POWIATU w minionym roku ? przy takiej aktywności i zaangażowaniu wyborcy - społeczność będzie przedstawiona jako stado ........nów (?!)
~ 26-12-2009 23:02
Do macka--Starostę wybierają radni i to o ile się nie mylę tylko z Wałbrzycha. W takim sposobie wybierania górą jest partia i nie mamy na to bezpośredniego wpływu. A osobiście o obecnym staroście przez ładnych naście lat nie słyszałem dobrego słowa!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group