Niedziela, 29 marca
Imieniny: Eustachego, Helmuta, Wiktoryny
Czytających: 2277
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

O szlacheckich herbach pod Atlantami

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 13 kwietnia 2011, 15:32
Aktualizacja: 15:34
Autor: Sven
Fot. organizatorzy
Prowadzący od lat pogadanki na temat historii Dolnego Śląska Romuald M. Łuczyński tym razem przybliżył słuchaczom ciekawą, choć niełatwą gałąź wiedzy, jaką jest heraldyka.

Region pogranicza, częste wojny i zmienna przynależność państwowa Dolnego Śląska nie sprzyjały zachowaniu się na tym terenie najstarszych, jeszcze polskich rodów. Na przestrzeni wieków zostały wyparte przez czeskie, austriackie, a na końcu pruskie.

Najbardziej znanym rodem z naszego regionu są Hochbergowie, którzy władali całą okolicą przez blisko cztery i pół wieku. W historii naszego regionu zaznaczyły się także takie rody jak Zedlitz, Behem, Czetritz, Schaffgotsch, a nawet Hohenzollern. Ich herby zachowały się jeszcze gdzieniegdzie, niestety większość została rozkradziona lub zniszczona razem z pałacami, zamkami i dworami.

Historia herbów sięga średniowiecza i ówczesnej kultury rycerskiej. Widniejąc między innymi na tarczy, stanowiły znak rozpoznawczy na polu bitwy i w czasie zmagań turniejowych. Z czasem, wokół tego zwyczaju wykształcił się cały system hermetycznych pojęć, jak: tarcza, pole, klejnoty, hełm, labry, figura, godło i wiele innych. Zaczęły powstawać bogato ilustrowane herbarze klasyfikujące, spisujące i opisujące herby, bez których byłyby dzisiaj jedynie tajemniczymi obrazkami. Herby zmieniały się wraz z następującymi po sobie stylami, obrastały w szczegóły i ozdoby, dlatego proste w formie i treści znaki rycerskie z czasów średniowiecza i herby barokowe to często dwie różne rzeczy.

Kolejne spotkanie z doktorem Romualdem Łuczyńskim odbędzie się 9 maja. Tematem będą świątynie protestanckie na Dolnym Śląsku.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group