W grudniu informowaliśmy o 29-letnim Danielu M., który został złapany na gorącym uczynku w czasie dokonywania kradzieży na terenie osiedla domków jednorodzinnych w Czarnym Borze. Daniel M. to mieszkaniec Gorzeszowa w gminie Kamienna Góra. W okresie listopada i grudnia włamywał się on do domków jednorodzinnych w Czarnym Borze. Mieszkańcy i policja wreszcie złapali złodzieja na gorącym uczynku, dzięki starannie przygotowanej zasadzce. Daniel M. po kilku dniach od zatrzymania złożył doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu na policjantów. Mężczyzna skarżył się na brutalne traktowanie oraz zwracał uwagę na fakt, że został pobity przez funkcjonariuszy.
Wydawało się, że problemy czarnoborzan się skończą. Tymczasem Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu uznała, że Daniel M. nie zostanie zatrzymany w areszcie i będzie odpowiadał za swoje czyny z wolnej stopy. Oburzeni takim stanem rzeczy są mieszkańcy osiedla domków w Czarnym Borze.
- Przecież ten człowiek może się chcieć na nas zemścić – uważa jeden z mieszkańców. – Widziałem go ostatnio w sąsiedniej Kamiennej Górze. Obawiamy się o nasze domostwa.
Przeciwko Danielowi M. prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę wałbrzyską, ale również przez kamiennogórską, bowiem mężczyzna ten jest podejrzewany o dokonywanie włamań i kradzieży także na terenie powiatu kamiennogórskiego. Niemniej mieszkańcy osiedla domków jednorodzinnych w Czarnym Borze postanowili złożyć zażalenie na działalność wałbrzyskiej prokuratury rejonowej. Ich zdaniem, dozór policyjny dla notorycznego włamywacza, jest zbyt łagodnym środkiem zapobiegawczym.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.