Sobota, 30 maja
Imieniny: Jana, Karola
Czytających: 2172
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pies w domu jest lekiem na koronawirusa?

Wiadomości: Świat
Poniedziałek, 30 marca 2020, 16:54
Aktualizacja: Środa, 1 kwietnia 2020, 8:01
Autor: KED
Fot. MT
O tym, że obcowanie ze zwierzętami domowymi ma korzystny wpływ na zdrowie fizyczne oraz psychikę ich właścicieli nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Czy jednak posiadanie psa lub kota może działać terapeutycznie przy zarażeniu koronawirusem?

Portal Poradnikzdrowie.pl przytacza obserwacje dr Sabiny Olex-Condor ze szpitala w Madrycie, która przyjmując pacjentów mających kontakt z koronawirusem stwierdziła, że osoby posiadające koty i psy nie wykazywały objawów, nie rozwijała się u nich choroba, bądź przechodziły ją bardzo łagodnie.

Obserwacje dotyczyły grupy ok. 100 pacjentów i wymagają dalszych badań. Według przypuszczeń, możemy mieć tu do czynienia z wyższą odpornością ze względu na kontakt z koronawirusami specyficznymi dla zwierząt domowych oraz sprawniej działającym układem odpornościowym i należałoby może sięgnąć do zagadnienia odporności krzyżowej.

Faktem jest jednak, że posiadanie domowych zwierząt buduje naszą odporność.

Pies albo kot w naszym domu mogą zadziałać jak naturalna szczepionka - tłumaczyła w rozmowie z radiem RMF weterynarz Małgorzata Głowacka. - Szczepionka polega na tym, że wykształcamy odporność na osłabiony wirus, bądź element tego wirusa, który powoduje, że nasz układ immunologiczny jest stymulowany. W ten sposób działają też zwierzęta, które dostarczają drobnoustrojów w naszym środowisku i my w ten sposób wykształcamy odporność - mówiła.

Twoja reakcja na artykuł?

16
80%
Cieszy
2
10%
Hahaha
1
5%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
1
5%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~olo 30-03-2020 17:03
Raczej pies kot i inne zwierzęta ti jest biznes dla weterynarzy itp osoby , a teraz w czasie wirusa pies itp zwierzęta nie są polecane bo trzeba z nimi wychodzić miedzy ludzi celem zrobienie przez pupila zwykłej kupy w trawnik
~Aaa 30-03-2020 19:15
do: ~olo (17:03)
Obyś w jakąś kupę wdepnął
~andrzejko 30-03-2020 17:52
jutro z samego rana pędzę po jakąś lepszą karmę dla mojego Borysa. Skoro ma mnie chronić, to chłopak zasługuje
~Moherowy Pisior 31-03-2020 18:56
do: ~andrzejko (17:52)
Johnson jada kawior i owoce morza, a nie byle co.
~jestem innego zdania 30-03-2020 21:32
brednie, ta ze zdjecia widać, że ,,kociara,, , a co do koronawirusa to taka prawda jak to że psia skóra ściąga reumatyzm, po prostu nigdy dosyć udawadniania że psiury są pożyteczne, co poczęsci jest prawdą ( dla pcheł) , a ogólnie to jestem ciekaw ilu włascicieli czworonogów dezynfekuje im łapy zanim wejdą na klatkę schodową, co przy pandemi powinno być obowiązkowe
~dr pawłow 30-03-2020 22:10
Jeśli relacja pomiędzy właścicielem a zwierzęciem jest zbyt zażyła (co nie jest samo w sobie niczym złym) , to wynika to z deficytu relacji tego właściciela z inną osobą. Przykładowo samotne dziewczyny/ kobiety fundują sobie kota lub psa jako przytulankę. Natura nie znosi próżni. Czasami przyczyną jest zawód na innej osobie powodujący brak zaufania do kogokolwiek.
~olo 31-03-2020 8:03
do: ~dr pawłow (22:10)
Dokładnie tak jest najczęściej ludzie samotni lub im kogoś bliskiego brakuje, to chop siup fundują sobie psa lub kota i dodatkowo mówią jacy oni są dobrzy ludzie, bo zajeli sie psem lub kotem ,a relacje z ludżmi z otoczenia słabe są nie którzy tzw dziwaki
~olo 31-03-2020 8:37
Ja nie jestem dziwakiem. mam tylko chomika. Wieczorem biorę go do łóżka i mocno przytulam. Razem pod kołderką jesteśmy bezpieczni przed koronawirusem.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group