Kobieta pracowała w jednym z kiosków przy ulicy Wysockiego w Wałbrzychu.
Kiedy obsługiwała klienta, nagle przewróciła się. Mężczyzna, który robił zakupy, postanowił wezwać na miejsce policję. Pod kiosk przyjechała również karetka pogotowia ratunkowego. Funkcjonariusze nie mogli jednak dostać się do środka kiosku. Wreszcie jeden z ratowników medycznych postanowił wejść do środka przez niewielkie okienko. Kiedy wszedł do pomieszczenia, okazało się, że 54-letnia kioskarka jest kompletnie pijana. Kobieta nie była nawet w stanie dmuchnąć w alkomat, by można było ocenić jej stan upojenia alkoholowego.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.