Sobota, 11 lipca
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Wypadek na "35" - objazd przez Świebodzice Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem Aktualności Bohaterska postawa dzielnicowych Tragedie i dramaty Tragedia w Lutyni, brat zabił własną siostrę i ciężko ranił matkę! Tragedie i dramaty Jedna osoba zginęła w czasie pożaru! Aktualności Po katastrofie stracili klientów. „Nikt nie mówi nam, kiedy będziemy mogli wrócić do pracy” Piłka nożna Ekstraklasowy Widzew odwiedzi klub z naszego regionu

Premiera na zakończenie sezonu

Audio

Czytaj na głos

Autor: Tomasz Jękot 3 min czytania

Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu przygotował na zakończenie sezonu 2025/26 premierę ILIADY Homera w reżyserii Pawła Świątka.

Prezentujemy zdjęcia ze specjalnej sesji dedykowanej spektaklowi zatytułowanej „Kobiety Troi”.

Paweł Świątek sięga po Homera nie po to, by uporządkować szkolną pamięć o ILIADZIE, aleby sprawdzić jak działa dziś jeden z najstarszych europejskich fundamentów opowieści wojennej. W Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu epos staje się materiałem dla szerokiej opowieści fabularnej nieufnej wobec pojęć heroizmu. To sceniczna praca na micie, który okazuje się nie tyle zamkniętym źródłem kultury, ile wciąż aktywnym mechanizmem produkowania sensów.

Wojna w ILIADZIE nie zaczyna się na polu bitwy. Zaczyna się wcześniej: w języku, urażonej dumie i kalkulacji politycznej. Wałbrzyska realizacja Pawła Świątka nie odrzuca homeryckiej tradycji opowieści o herosach, ale poddaje ją próbie. Achilles i Hektor pozostają centralnymi figurami konfliktu, lecz spektakl przesuwa uwagę z logiki pojedynku na logikę rozpadu. Świątek wraz z Zespołem Aktorskim koncentruje się na momencie, w którym wojna przestaje być wydarzeniem militarnym, a staje się formą organizacji całej rzeczywistości.

Punktem wyjścia pozostaje najbardziej znany z Homera konflikt. Wojna trojańska trwa od dziesięciu lat bez większych postępów. Bogowie (w tych rolach Dorota Furmaniuk i Piotr Mokrzycki) wciąż mieszają się w ludzkie sprawy, a decyzje przywódców zaczynają być coraz częściej potyczkami zachłannego ego. Achilles (Mateusz Flis), największy z greckich wojowników obdarzony boską siłą, odmawia udziału w wojnie po konflikcie z wodzem Agamemnonem (Rafał Kosowski). Jego decyzja odwraca układ sił pod Troją. Grecy zaczynają przegrywać. Dopiero śmierć Patroklosa (Czesław Skwarek), najbliższego przyjaciela Achilla sprawia, że ten przy namowach Odysa (Mikołaj Krzeszowiec) postanawia wrócić do walki. Z wielką rozpaczą i gniewem rusza przeciwko Hektorowi (Ireneusz Mosio), głównemu obrońcy Troi, przechylając znów szalę zwycięstwa na stronę Greków.

Oblężone mury Troi są tylko najbardziej widzialnym miejscem działań. Prawdziwa wojna rozgrywa się na tyłach, w miejscach gdzie rządzi utrata i smutek. Dlatego w tej inscenizacji kobiety nie są tłem dla czynów herosów. Penelopa Angeliki Cegielskiej, Hekabe Urszuli Gryczewskiej, Andromacha Joanny Łaganowskiej, Tetyda Małgorzaty Osiej i Mojra Dominiki Zdzienickiej tworzą równoznaczny plan opowieści, niepoboczny a konieczny. To poprzez bohaterki dostrzegamy, że za każdym mitem zwycięstwa stoi czyjaś żałoba. Kobiety nazywają wojnę katastrofą, zanim mężczyźni zdążą nazwać ją honorem, przeznaczeniem albo racją polityczną. Nie chodzi zatem o prostą korektę kanonu ani o zamianę bohaterów na bohaterki. Ważniejsze jest odsłonięcie ekonomii wojny: prawa do chwały i obowiązku utraty, mitu zwycięstwa i życia w żałobie po katastrofie. Kobiece doświadczenie staje się tutaj metodą na bliższe nam odczytanie ILIADY Homera.

Spektakl Świątka wydobywana światło dzienne także paradoks Achillesa. Najbardziej rozpoznawalny z Greków dokonuje gestu deeskalacji i uznaje cierpienie swojego największego przeciwnika Priama (w tej roli Dariusz Skowroński). To pokazuje prawdziwy heroizm, taki który pozwala przerwać krąg przemocy.

Sceniczna przestrzeń Krystiana Szymczaka autora scenografii i kostiumów, nie rekonstruuje mitu. Wyrasta z obrazów po katastrofie, z resztek i nawarstwień kolejnych upadków. Troja nie jest tu miejscem zamkniętym w przeszłości, lecz figurą cywilizacji wielokrotnie niszczonej i odbudowywanej na tych samych fundamentach przemocy. Obrazu nieustającej w swoich następstwach katastrofy dopełnia muzyka Olgi Mysłowskiej. Bez patosu wprowadza melancholię świata, który wciąż na nowo przeżywa własny koniec.

Wałbrzyska inscenizacja nie szuka łatwych analogii do współczesnych konfliktów. Jej aktualność jest głębsza: dotyczy społecznej wyobraźni wojny, sposobu, w jaki konflikty oddalone geograficznie stają się częścią codziennego języka. Współczesny widz doświadcza wojny nie tylko jako informacji, lecz także jako pytania o przyszłość własnego świata.

Paweł Świątek w ILIADZIE nie unieważnia wielkości eposu ani nie rozbraja mitu ironią. Czyta Homera jako tekst pęknięty, fundamentalny dla współczesnej kultury i przesiąknięty przemocą. W tym pęknięciu szczególną siłę zyskują kobiety Troi: Hekabe, Andromacha, Tetyda, Penelopa, Bogini i Mojra. To one nie pozwalają wojnie pozostać abstrakcją. Przenoszą ją spod epickich murów w przestrzeń domu i ciała. We współczesnym świecie, coraz mocniej oswojonym z językiem konfliktu, właśnie ich głos brzmi najostrzej nie jako komentarz do wojny, lecz jako odmowa uznania jej za naturalny porządek rzeczy.

ILIADA powróci na Dużą Scenę w ramach przeglądu MOC 26 września oraz w pierwszy weekend października. Bilety już w sprzedaży! 

Tomasz Jękot Kurator programowy i dramaturg SZANIAWSKX


Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka