• Poniedziałek, 21 stycznia 2019
  • Godz. 13:53
  • Imieniny: Agnieszki, Jarosława
  • Czytających: 2967
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

W rocznicę sierpniowych porozumień

Wiadomości: Wałbrzych
Poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 20:05
Aktualizacja: Wtorek, 1 września 2009, 8:30
Autor: Szela
Fot. Szela
Dla pierwszych solidarnościowych działaczy 31 sierpnia to dzień szczególny. W 1980 roku, po raz pierwszy w powojennych dziejach kraju, zelżał komunistyczny reżim, zaświtała wolność. Wałbrzyscy górnicy, to była pierwsza grupa zawodowa w Polsce, która poparła strajki stoczniowców. Od tamtego pamiętnego dnia, co roku pod figurą św. Barbary przy kopalni Thorez i znajdującym się po drugiej stronie ulicy granitowym obeliskiem delegacje związkowców i miejskich instytucji składają kwiaty i wieńce.

Podobnie było w tym roku. Punktualnie w południe na terenie dawnej kopalni Thorez pojawiły się poczty sztandarowe, władze miasta i parlamentarzyści. Prezydent Piotr Kruczkowski podkreślał, że zapominanie o Solidarności i jej dokonaniach byłoby niewybaczalnym błędem. - To, co wywalczyła Solidarność, to przewrót w historii Polski - mówił prezydent. Posłanka PO Katarzyna Mrzygłocka, córka górnika, doskonale pamiętała tamte dni. - Musimy pamiętać o autorach przemian. Gdyby nie Solidarność, nie byłoby co marzyć o wolnej Polsce – zaznaczyła posłanka. W wałbrzyskiej uroczystości wziął udział Kazimierz Kimso, zastępca przewodniczącego dolnośląskiej Solidarności. - To prawda, że wywalczyliśmy wolność. Ale dużo jest jeszcze do zrobienia. Ludzie pracy nadal są traktowani niegodziwie. Często są słabo opłacani, wykorzystywani, nie pozwala im się zakładać organizacji związkowych. Nie o to nam chodziło. Dlatego nie możemy spocząć na laurach – mówił wiceprzewodniczący.

Szczególną postacią w historii wolnych związków zawodowych w Wałbrzychu jest ksiądz Julian Źrałko. To on wspierał strajkujących, pomagał w potrzebie, karmił i odprawiał msze za strajkujących. Dzisiaj strajków już nie ma, ale na żadnej z rocznicowych uroczystości związkowców nie może zabraknąć księdza Źrałki. - Pamiętam uroczystą mszę świętą z 30 sierpnia 1980 roku. My byliśmy w kościele, a na zewnątrz – ZOMO – wspominał duchowny. Przywołał przy tej okazji pamięć o ludziach, których komunistyczna władza zmusiła do przyjęcia “biletu w jedną stronę”. - Zostali wyrzuceni z ojczyzny, musimy się za nich modlić. Solidarność, to jest droga ku przyszłości – podkreślał wielebny Źrałko.

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~jonny145 31-08-2009 20:35
mam pytanie -dlaczego usunieto tabliczke znajdujaca sie obok obelisku poswiecona emigrantom z francji
~jonny145 31-08-2009 20:36
mam pytanie -dlaczego usunieto tabliczke znajdujaca sie obok obelisku poswiecona emigrantom z francji
~screwdriver 31-08-2009 22:54
Faktycznie...Oprócz Źrałki sami bohaterowie tamtych czasów... Czy Szela nie widziała nikogo innego o kim można wspomnieć w tej notce? Czy faktycznie działający w tamtych czasach ksiądz musi dodawać w tej relacji blasku mącącym przedwyborczo "platformersom"?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group