W tego typu zawodach nie liczy się liczba złowionych ryb, lecz ich łączna waga. Wszystkie ryby po zakończeniu ważenia wracają żywe do jeziora. Zawodnicy korzystają ze specjalnych siatek, które pozwalają bezpiecznie przechować ryby do momentu zakończenia tury.
Choć pogoda dopisała, uczestnicy przyznawali, że ryby brały słabiej niż zwykle. Dominowały płocie i okonie, a część złowionych okoni była niewymiarowa i musiała zostać natychmiast wypuszczona. Wędkarze przypominali, że wymiar ochronny okonia wynosi 15 cm, lina 30 cm, a karpia 35 cm.
Nie wszystkim dopisało szczęście. Jeden z uczestników nastawił się na złowienie dużej ryby i przez większość zawodów cierpliwie czekał na okaz. Gdy w końcu doczekał się mocnego brania, ryba zerwała haczyk i szansa na zwycięstwo przepadła.
Po zważeniu wszystkich ryb klasyfikacja końcowa przedstawiała się następująco:
II miejsce – Mariusz Świdziński
III miejsce – Marian Świdziński
Zawody przebiegły w sportowej atmosferze, a najważniejsza okazała się dobra zabawa i możliwość wspólnego spędzenia czasu nad wodą. Dla wielu uczestników to nie tylko rywalizacja, ale również okazja do spotkania z innymi pasjonatami wędkarstwa.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.