- Fotografią fascynowałam się od dzieciństwa, jednak nie mogłam sobie pozwolić na rozwijanie pasji bez aparatu. Makrofotografia to moje zainteresowanie od czterech lat, które pochłonęło mnie bez reszty. - mówiła Irena Olczak.
Zebrani na wernisażu podziwiali prace i zgadywali, co się pod nimi kryje. Na większości z nich widać obiekty przyrodnicze, np.: pnie drzew, źdźbła trawy czy fragmenty owoców.
Pani Irenie i jej odbiorcom życzymy dalszej pasji i wszelakich impulsów do tworzenia.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.