Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

Widok z Ruprechtickiego Szpiczaka

Audio

Czytaj na głos

Autor: EG 1 min czytania

– To nie jest emigracja w czystym znaczeniu, bo nie wyjechałem stąd, ale pojechałem tam – mówił Antoni Matuszkiewicz.

W poniedziałek wieczorem odbyło się kolejne spotkanie na Kanapie Teatralnej. Był to wieczór autorski Antoniego Matuszkiewicza, poety, prozaika i dramatopisarza. Autor przedstawił kilka najnowszych wierszy oraz fragmenty niepublikowanej jeszcze prozy. Odpowiedział na pytania zadane przez dziennikarkę i poetkę Elżbietę Gargałę.

Mówił o swoim widzeniu świata, tworzeniu oraz o decyzji zamieszkania w czeskich Martinkowicach. – Nic nie straciłem, a zyskałem coś nowego. Moi przyjaciele Czesi spowodowali chęć poznania ich kultury, ich kraju. Ośmielę się powiedzieć w liczbie mnogiej – nie znamy wewnętrzności Czechów – mówił podczas spotkania Antoni Matuszkiewicz.

- Kiedy ostatnio weszliśmy na Ruprechticki Szpiczak, widziałem góry i miejsca, które wiele w moim życiu znaczyły, góry w okolicach Sokołowska, przedmieścia Świdnicy. Widziałem miejsca, z których kiedyś patrzyłem w tę stronę – mówił poeta o doświadczaniu Czech.

Poecie towarzyszył duet skrzypcowy Wołodia Łotocki i Włodzimierz Brzeziński uświetniając wieczór muzyką klasyczną.

W Turnieju Jednego Wiersza zwyciężył Andrzej Niżewski wierszem bez tytułu * * * (między wierszami). Do publicznego odczytania jury w składzie Antoni Matuszkiewicz, Danuta Góralska – Nowak i Henryk Hnatiuk zakwalifikowało wiersz Romana Gilety.

W części zwanej Hyde Park wystąpiła młodzież z Zespołu Szkół w Szczawnie–Zdroju z akompaniującym na gitarze nauczycielem Arturem Ciempą oraz inni uczestnicy wieczoru. Na przykład talent wokalny ujawniła poetka Lidia Gil.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka