Czwartek, 11 czerwca
10°C Jelenia Góra

Wrocław – Europejską Stolicą Kultury. Czy skorzysta na tym również Wałbrzych?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 2 min czytania

Pierwszym Europejskim Miastem Kultury zostały Ateny, a tytuł ten został przyznany w 1985 roku. W 2000 roku, z okazji Milenium, tytuł przyznano aż dziewięciu miastom. Polskę w tym gronie reprezentował Kraków.

Od 1999 roku zmienione zostały niektóre kryteria przyznawania tytułu oraz nazwa. Zwycięzcy stają się na rok Europejską Stolicą Kultury (ESK). Obecnie rozpoczęła się rywalizacja o tytuł na rok 2016. Otrzyma go jedno miasto hiszpańskie i jedno polskie. Poza Wrocławiem, do wyścigu o nominację stanęły: Białystok, Gdańsk, Lublin, Katowice, Poznań, Szczecin, Toruń i Warszawa.

Ideą, która przyświeca Unii Europejskiej przy nadawaniu tego tytułu, jest utrzymanie różnorodności i bogactwa kulturowego Europy. Dolny Śląsk i Wrocław mają w dziedzinie kultury wiele do zaoferowania. Często jednak, głównie z przyczyn ekonomicznych, walory naszego regionu nie są należycie wyeksponowane. Co więcej, mogą zostać stracone.
Miasta noszące tytuł ESK przez rok są w kręgu zainteresowań całej Europy. Jest to szansa na skuteczną promocję, również regionu, okazja na pozyskanie funduszy unijnych i rozwój turystyki. Tym bardziej, że 60 % kosztów związanych z realizacją przedsięwzięć w ramach tego projektu, pokrywa Unia Europejska. Pozostaje „tylko” przedstawić dobre pomysły i znaleźć te 40%.

Inicjatywę Wrocławia poparł Sejmik Województwa Dolnośląskiego uznając, że jest to wielka szansa na efektywną promocję Dolnego Śląska w Europie oraz na sprawienie, by kultura stała się główną marką w promocji regionu. Co prawda, Wrocław przegrał już dwa razy batalię o Expo, ale za to wygrał o Euro 2012.

Nas jednak interesuje najbardziej, co może zyskać ten najbliższy nam region – region wałbrzyski. Do zawiązanej niedawno Wrocławskiej Rady Kultury weszło pięćdziesiąt sześć osób, w tym dwie, które kierują w Wałbrzychu ważnymi dla miasta placówkami kultury. Są to Danuta Marosz – dyrektor Teatru Dramatycznego i Dariusz Mikulski – dyrektor Filharmonii Sudeckiej.

Liczymy na to, że udział naszych przedstawicieli w Radzie zaowocuje nowymi doświadczeniami, pomysłami i planami na przyszłość, które przyczynią się do rozwoju Wałbrzycha jeszcze przed 2016 rokiem. Nie chodzi nam też o jakieś resztki, które spadną z „wrocławskiego stołu”, ale o inspiracje do działania. Przecież w Wałbrzychu nie brakuje zdolnych ludzi. Na pewno są tacy, którzy włączą się do ciekawych działań. Może taka szansa właśnie nadchodzi?

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka