Po odebraniu jednośladów kobieta nie zwróciła ich w wyznaczonym terminie, a następnie zerwała kontakt z placówką handlową, z której je wypożyczyła. Mimo prób odzyskania mienia sprawa zakończyła się dopiero dzięki skutecznym działaniom wałbrzyskiego dochodzeniowca, który ustalił miejsce pobytu podejrzanej i doprowadził do jej zatrzymania. Kobiecie grozi do 5 lat pozbawiania wolności.
- Do zdarzenia doszło 14 lutego bieżącego roku w Szczawnie-Zdroju. Kobieta zawarła z jednym ze sklepów umowę na wypożyczenie dwóch rowerów elektrycznych na okres dwóch dni. Zgodnie z zapisami umowy jednoślady miały zostać zwrócone 16 lutego. Tak się jednak nie stało. Co więcej, 34-latka podała w dokumentach adres, pod którym faktycznie nie przebywała, a po upływie terminu zwrotu przestała odbierać telefony i zerwała kontakt z placówką handlową. Gdy kolejne próby odzyskania rowerów okazały się bezskuteczne, sprawa została zgłoszona policji - relacjonuje Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu.
Postępowanie prowadził policjant dochodzeniowo-śledczy z Komisariatu Policji I w Wałbrzychu. Dzięki jego skrupulatności, analizie zgromadzonych informacji oraz wykonaniu szeregu czynności procesowych i operacyjnych udało się ustalić aktualne miejsce pobytu podejrzanej na terenie Świdnicy. 24 czerwca wałbrzyscy funkcjonariusze z pierwszego komisariatu pojechali pod wytypowany adres i zatrzymali kobietę. Podczas przeszukania mieszkania oraz pomieszczeń przynależnych policjanci nie odnaleźli rowerów. Zatrzymana twierdziła, że jednoślady zostały skradzione, jednak nigdy nie zgłosiła tego faktu Policji, co podważa wiarygodność jej wyjaśnień.
34-latka usłyszała zarzut przywłaszczenia dwóch rowerów elektrycznych o łącznej wartości blisko 10 tysięcy złotych. Za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.