Czwartek, 23 lipca
13°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kolejny pożar w regionie, tym razem lokalu gastronomicznego Aktualności Chciały poćwiczyć z trenerem personalnym, straciły w sumie blisko 2 miliony złotych! Aktualności Wichura zatrzymała pociąg Aktualności Region już zalany i to jak. Coraz więcej strat! Tragedie i dramaty Śmiertelne potrącenie na przyszpitalnym parkingu Aktualności Pożar na A4. Przejazd całkowicie zablokowany Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem

Zabawy z moralnością

Audio

Czytaj na głos

Autor: Dominika Krawczyk 1 min czytania

Czy życie ludzi bogatych jest warte więcej niż biedaków? Czy status społeczny i posiadane dobra dają komukolwiek prawo do decydowania o losie innych? Na te trudne i dość skrajne pytania, starali się odpowiedzieć aktorzy Videoteatru Poza z Warszawy, którzy wystąpili w Wałbrzychu z przedstawieniem „Zgrzyt”.

Videoteatr, jak nazwa wskazuje, łączy klasyczne przedstawienie teatralne z filmowymi projekcjami, będącymi uzupełnieniem wydarzeń dziejących się na scenie. O ile w klasycznym przedstawieniu wiele elementów należy do świata wyobraźni, tak tutaj krótkie filmiki i wizualizacje mają ją nie tylko pobudzić do większego jeszcze wysiłku, lecz również zmusić widza do głębszego przemyślenia pewnych spraw.

Jednoczesne oddziaływanie dźwiękiem i obrazem, zarówno tym przygotowanym wcześniej jak i tym bieżącym, daje zaskakujący efekt pogłębiający senną atmosferę przedstawienia. Dwójkę bohaterów spotykamy wszak w hotelu, w środku nocy. Mąż budząc żonę, opowiada jej o tym czego przed chwilą doświadczył we śnie. Ich dialog jest jak parabola, raz intensywny i przytomny, a chwilami rozwleczony, urywany niczym niespokojny sen. Spór, który prowadzą, dotyczy miejsca, jakie świat wyznaczył ludziom ubogim, zmuszonym codziennie walczyć o byt, często w skrajnych, odrażających warunkach. Zatopieni w dyskusji w cieple hotelowych szlafroków, rozmawiają o tragedii człowieka biednego, przyrównując go do szczura (mąż) i rozważając jego rolę we współczesnym świecie (żona). Pomimo demokracji, pewna klasowość wciąż jest obecna, a pytanie, jakie zadają aktorzy jest proste – czy ubóstwo to stan permanentny, czy przejściowy i czy wolno poprzez jego pryzmat definiować człowieka? Bo jeśli tak, to gdzie w takim razie zgubiliśmy moralność, którą tak szczyci się współczesny człowiek.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka