Czwartek, 1 października
Imieniny: Danuty, Igora, Remigiusza
Czytających: 2914
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Znamy listę zawodów najbardziej pożądanych przez pracodawców w Wałbrzychu i powiecie wałbrzyskim

Wiadomości: Wałbrzych/powiat wałbrzyski
Sobota, 16 lutego 2019, 8:24
Autor: red
Fot. DWUP
Budowlańcy i kucharze to najbardziej poszukiwane zawody na Dolnym Śląsku. Tak wynika z badania „Barometr zawodów 2019”, zrealizowanego przez Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy. Taka sytuacja utrzymuje się w ostatnich latach i wpływa na nią stały rozwój inwestycji, a także wzrost atrakcyjności regionu – komentują eksperci rynku pracy. Pojawiły się również nowe zawody deficytowe w regionie – to m.in. kosmetyczka, mechanik, nauczyciel i pracownik służb mundurowych.

Największe deficyty w branży budowlanej dotyczą wszystkich powiatów na Dolnym Śląsku. Podobna sytuacja panuje w branży gastronomicznej, gdzie w większości powiatów wskazywano na brak kucharzy, szefów kuchni, masarzy i wędliniarzy. W mniejszym stopniu – niż jeszcze rok temu – pracodawcy poszukują barmanów, piekarzy i cukierników. W tych zawodach zatrudnienie znalazło wielu obcokrajowców.

W Wałbrzychu i powiecie wałbrzyskim jeszcze trzy lata temu występowało 16 zawód nadwyżkowy, a obecnie ich już nie ma. Rok do roku z 75 do 67 zmalała liczba zawodów deficytowych. Niemal od ręki praca czeka m.in. na budowlańców, kierowców, nauczycieli, pracowników ochrony zdrowia i służb mundurowych.
– Wygenerowana prognoza na 2019 rok dla całego województwa dolnośląskiego wskazuje na dalsze pogłębianie się niedoborów występujących na rynku pracy, podobnie jak w ostatnich latach. Liczba zawodów deficytowych zwiększyła się w ciągu roku z 42 do 47, natomiast drugi rok z rzędu nie występuje żaden zawód nadwyżkowy. To jasny sygnał, że mamy do czynienia z rynkiem pracownika – wylicza Bartosz Kotecki, wicedyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

W prognozie na rok 2019 wśród zawodów deficytowych, które wskazywano jeszcze w poprzednim roku ubyło m.in. blacharzy i lakierników samochodowych, inżynierów budownictwa, monterów konstrukcji metalowych, nauczycieli szkół specjalnych.

Ale pojawiły się nowe zawody, które uznane zostały za deficytowe w skali województwa. Są to: kosmetyczki, mechanicy maszyn i urządzeń, nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących, pracownicy ds. jakości, pracownicy ds. rachunkowości i księgowości, pracownicy fizyczni w produkcji i pracach prostych oraz pracownicy służb mundurowych.

Autorzy „Barometru zawodów” zestawili branże, w których najbardziej brakuje pracowników z listą 10 zawodów, w których zarejestrowanych jest najwięcej osób bezrobotnych m.in. sprzedawca, kucharz, murarz, ślusarz, robotnik budowlany. Większość z nich poszukiwana jest na rynku pracy. Dlaczego więc nie znajdują pracy?
– Według uczestników badania powodami takiej sytuacji są zdezaktualizowane kwalifikacje, brak doświadczenia praktycznego, brak uprawnień zawodowych i w wielu przypadkach również brak znajomości języków obcych. Najczęściej wskazywany jest jednak inny powód – niechęć do podjęcia pracy. Stąd też wytężone działania publicznych służb zatrudnienia, by te grupy zaktywizować – dodaje wicedyrektor Kotecki.

– W wielu branżach brakuje rąk do pracy. Rośnie zapotrzebowanie na pracowników, szczególnie w sektorze produkcyjnym. Niedobór kadr jest tak duży, że dla wielu pracodawców już sama chęć do pracy jest wystarczającym powodem do zatrudnienia danej osoby. Część pracodawców deklaruje nie tylko chęć zatrudnienia, ale i przyuczenia do zawodu. W tej sytuacji zmienia się praca publicznych służb zatrudnienia, które wzmacniają swój wizerunek jako urzędy dla pracodawców i ich pracowników, a nie tylko dla bezrobotnych – podsumowuje Michał Bobowiec, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Badanie „Barometr zawodów” od 4 lat w regionie prowadzi Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy. Rokrocznie DWUP angażuje ponad 100 lokalnych specjalistów i praktyków rynku pracy mających codzienny kontakt zarówno z pracodawcami jak i osobami poszukującymi pracy. W części powiatów, podobnie jak w latach poprzednich, w panelach uczestniczyli przedstawiciele lokalnych agencji zatrudnienia, związków pracodawców czy też instytucji kształcenia ustawicznego. To sprawia, że barometr jest rzeczywistym odzwierciedleniem potrzeb rynku pracy.

Twoja reakcja na artykuł?

4
18%
Cieszy
1
5%
Hahaha
6
27%
Nudzi
3
14%
Smuci
4
18%
Złości
4
18%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

użytkownik facebook 16-02-2019 13:59
Ta za najniższą krajową
~Troll 16-02-2019 20:40
Hm..A nowy zawód pod nazwą"Cichura" jest promowany przez ludzi z CBA, aby ich bezrobocie nie zgarnęło...
~były orkiestrowicz 16-02-2019 22:14
Odmawiam pracy za równowartość mniej niż 1200 euro na rękę To są minimalne zarobki w UE bo i ceny mamy juz wyższe niż na zachodzie.Na spłatę wymyślonych przez Izrael odszkodowań nie dokładam się -to druga sprawa .
~bolo 17-02-2019 18:59
Niskie płace to jest Pomysł Polskiego rządu by Polacy byli tanią siła roboczą dla kapitału zachodniego , przykład kierowcy , jak Niemcy powiedzieli 10 eur na godzine dla polskiego kierowcy zatrudnionego w Polsce jeżdżącego na UE to sie wszyscy pracodawcy KRZYK ,tak samo tyczy sie LIDLA ,AUCHAN itp bo ceny mamy jak UE
~Jan z Gór 17-02-2019 19:24
do: ~bolo (18:59)
Jeśli Polacy zgadzają się na taką płacę (nie wszyscy bo wile osób wyjechało, za lepszą pensją) to takie stawki będą. Nie rozumiem oburzenia niskimi płacami. Dzisiaj można wyjechać gdzie się chce, nauczyć się fachu o wiele szybciej niż 20 lat temu, można mieć pracę zdalną jeśli nie chce się chodzić codziennie do zakładu, można rozpocząć studia w wieku 50 lat, założyć biznes itd... Jest tyle rozwiązań. W końcu trzeba działać a nie winę zwalać na jakikolwiek rząd.
~ 23-02-2019 12:53
Starszy opierdalacz w Straży Miejskiej jest?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group