• Poniedziałek, 16 września 2019
  • Godz. 14:51
  • Imieniny: Edyty, Kamili, Kornela
  • Czytających: 3057
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Atak amstaffa na 8–latkę będzie miał swój finał w sądzie

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 12 grudnia 2018, 14:27
Autor: red
Fot. KMP Wałbrzych
W ostatnich dniach ilość wpisów na profilach społecznościowych świadczy o tym, że ludzie wciąż żyją i emocjonują się sprawą 8–latki zaatakowanej przez amstaffa.

Przypomnijmy, że w niedzielę 9 grudnia wieczorem na skrzyżowaniu śródmiejskich ulicy Limanowskiego i Zajączka doszło do niecodziennej, ale bardzo groźnie wyglądającej sytuacji.

Z relacji mężczyzny, który uczestniczył w zdarzeniu, wynika, że szedł on wraz z córką i jej koleżanką ulicą Zajączka. W pewnym momencie pies prowadzony przez, jak się okazało 15-latkę, która przechodziła obok, rzucił się na córkę mężczyzny. Amstaff był na tyle zdeterminowany, że nie zamierzał puścić dziewczynki i zaczął ciągnąć ją po chodniku. Jego opiekunka bezradnie przyglądała się całej sytuacji i nie potrafiła przywołać psa do porządku. Zdesperowany ojciec podjął błyskawiczne kroki. Wyciągnął z kieszeni ostre narzędzie i dwukrotnie uderzył psa w głowę. Dopiero wtedy zwierzę odpuściło i dziewczynka była wolna. Z relacji mężczyzny wynika, że opiekunka wraz dwoma towarzyszącymi osobami szybko oddaliła się z miejsca zdarzenia. Mężczyzna zawiózł córkę do szpitala. Na szczęście dziecko nie odniosło poważniejszych obrażeń ciała, bowiem ubrane było w ciepłą, grubą, puchową kurtkę.

Dzień później mężczyzna zgłosił fakt ataku psa na komisariacie policji w Wałbrzychu. W mediach społecznościowych tymczasem pojawiły się wpisy mówiące o tym, że ktoś zranił amstaffa. Pojawiły się pod tym wpisem dość agresywne i wulgarne komentarze.

W kolejnym dniu policja przesłuchała 15-latkę, która spacerowała z amstaffem. W zdecydowanej większości potwierdziła ona zeznania mężczyzny. Nastolatka tłumaczyła, że ściągnęła kaganiec psu, bowiem na ulicach było bardzo mało osób. Ta decyzja zaważyła na tym, że pies zaatakował bezbronną 8-latkę.

15-latce postawiono zarzut popełnienia czynu karalnego. Odpowie ona za "niezachowanie nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu psa rasy Amstaff i dopuszczenie do pogryzienia pokrzywdzonej, narażając ją na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu". 15-latka stanie przed sądem dla nieletnich. Na pewno nie jest okolicznością łagodzącą fakt, że ten sam pies w listopadzie tego roku zaatakował również w podobnej sytuacji kilkunastoletniego chłopca. Wówczas na szczęście również obyło się bez większych obrażeń ciała.

Twoja reakcja na artykuł?

9
26%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
13
38%
Złości
12
35%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~Gostek 12-12-2018 14:57
5 tys. kary dla właściciela według nowej ustawy.
~Natkanski 12-12-2018 23:08
Ha ha oczywiście nie letnia była na spacerze ale za nieletniego odpowiada rodzic wiec to jest czysta zagrywka ze dziecko stanie przed sądem, wspomnieć należy ze z tym dzikim psem były już problemy wcześniej jak również ze nikt nie trzyma takiego dziura dla ozdoby bo właściciele są świadomi jak dzikie jest to zwierzę a dlaczego pani od nagrody juz milczy
~ 13-12-2018 17:37
do: ~Natkanski (23:08)
Za psa powinien odpowiadać rodzic psa czyli jakiś hipotetyczny Burek czy Azor
~Daria 12-12-2018 23:57
Szkoda psa to taki lincz żeby uspac ludzie nie maja sumienia
~Pogryziony kiedyś 16-12-2018 9:48
do: ~Daria (23:57)
Twoje dwa tez powinny być uśpione tak na wszelki
~Wlasciciel psa 13-12-2018 11:52
Sam mam psa i na spacerach zawsze blokuję smycz jak przechodzę obok innych ludzi. Najbardziej mnie właśnie denerwują właściciele czworonogów BEZ WYOBRAŹNI którzy albo pozwalają, aby smycz miała parę metrów długości, albo wręcz puszczają luzem. Nie przekonują mnie teksty 'on nie gryzie'. Ale mój gryzie ! Ludzie, opamiętajcie się !. I co ja mam wtedy robić? Brać swojego psa od razu na ręce, czy może gazować tego obcego, aby nie podchodził? Proszę, myślcie... Co do tej fatalnej sytuacji z artykułu, to ja bym postapił tak samo, jakby jakiś bydlak mi dziecko ugryzł, albo zaatakował psa. Nie wykluczyłbym nawet najbardziej radykalnych kroków, aby pomóc.
~Wienio 13-12-2018 12:47
Ja w lesie puszczam psa nie obchodzą mnie paranoicy uuuu nie posrajcie się
~ŁOŚSUPERKTOŚ 13-12-2018 18:24
Dziewczynka powinna teraz pogryźć tego psa i mamy 1-1
~Niemyty Pisior 13-12-2018 18:25
Do lasu zawsze chodze z maczeta.
~Troll 2-01-2019 20:39
do: ~Niemyty Pisior (18:25)
Lepiej napisać porządny testament, bo Bruce -Li z Podgórza nie zna się na "takich wersalach".
~wyzwalacz 13-12-2018 21:08
A panna Anna z fundacji od zwierzątek przeprosiła juz za swoją histerie i hejtowanie ojca ?Fakt,trzeba chodzić uzbrojonym

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group