Wtorek, 14 lipca
23°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Wypadek na "35" - objazd przez Świebodzice Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem Aktualności Bohaterska postawa dzielnicowych Tragedie i dramaty Tragedia w Lutyni, brat zabił własną siostrę i ciężko ranił matkę! Tragedie i dramaty Jedna osoba zginęła w czasie pożaru! Aktualności Po katastrofie stracili klientów. „Nikt nie mówi nam, kiedy będziemy mogli wrócić do pracy” Piłka nożna Ekstraklasowy Widzew odwiedzi klub z naszego regionu
reklamy

Dzień po tragedii we Wrocławiu znów skakali do wody

Audio

Czytaj na głos

Autor: Korneliusz Kisiel 2 min czytania

Nie minęła doba od tragicznego zdarzenia nad Stawem Królewieckim we Wrocławiu, a ratownicy ponownie zastali tam osoby skaczące do wody z drzewa i nabrzeża. Stało się to dokładnie w miejscu, w którym dzień wcześniej prowadzono akcję poszukiwawczą 18-letniego mężczyzny.

Do tragedii doszło w niedzielę, 12 lipca, na niestrzeżonej części akwenu przy ul. Królewieckiej. Trzech młodych mężczyzn próbowało przepłynąć staw na drugi brzeg. Dwóm udało się dotrzeć na miejsce. Trzeci zniknął pod powierzchnią wody.
Na miejsce skierowano ratowników Wodnej Służby Ratowniczej, strażaków Państwowej Straży Pożarnej, nurków, policjantów, ratowników WOPR oraz zespół ratownictwa medycznego. W poszukiwaniach wykorzystano specjalistyczny sprzęt, w tym sonary oraz urządzenie AquaEye.

Po około dwóch godzinach mężczyzna został odnaleziony pod wodą. Ratownicy wydobyli go na brzeg i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśniają policja i prokuratura.

Zaledwie dzień później ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej ponownie pojawili się nad Stawem Królewieckim. Zastali tam osoby skaczące z konarów drzewa oraz nabrzeża do wody – dokładnie w miejscu, gdzie dzień wcześniej doszło do tragedii.

Ratownicy przypomnieli, że jest to niestrzeżona część akwenu, poza wyznaczoną strefą kąpieliska, w której obowiązuje zakaz kąpieli. Zwrócili również uwagę, że część osób przebywała nad wodą po spożyciu alkoholu, a osoby wypływające poza wyznaczoną strefę nie miały bojek asekuracyjnych.

Pod powierzchnią wody mogą znajdować się konary, kamienie i inne przeszkody, których nie widać z brzegu. Nawet pozornie niewinny skok może skończyć się poważnym urazem albo tragedią.

Miejskie kąpielisko Królewiecka funkcjonuje w sezonie w godzinach od 9:00 do 19:00. W wyznaczonej strefie nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwają ratownicy. Poza nią nie ma ochrony kąpieliskowej, dlatego korzystanie z wody wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Ratownicy apelują, aby nie skakać do nieznanej wody, nie wchodzić do niej po alkoholu oraz korzystać wyłącznie z wyznaczonych i strzeżonych kąpielisk.

Tragedia z 12 lipca powinna być ostrzeżeniem dla wszystkich, a nie wydarzeniem, o którym zapomina się już następnego dnia. Jedna chwila brawury może kosztować życie.

Źródła: Wodna Służba Ratownicza, Urząd Miejski Wrocławia.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka