Wtorek, 20 października
Imieniny: Ireny, Kleopatry
Czytających: 1969
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Górnik traci bramkę w doliczonym czasie gry i przegrywa 1:2!

Wiadomości: II-liga piłkarska
Sobota, 26 marca 2011, 17:21
Aktualizacja: Niedziela, 27 marca 2011, 18:14
Autor: PAW
Fot. PAW
Ekipa GKS–u Tychy wygrała w Wałbrzychu z miejscowym Górnikiem 2:1 w spotkaniu II–ligi piłkarskiej. Rywale objęli prowadzenie w 30 min. po bramce Mateusza Żyły, w 88 min. wyrównał Marcin Morawski, ale gol Damiana Furczyka pozbawił nas złudzeń na wywalczenie choćby punktu.

Mecz rozgrywany był w trudnych warunkach atmosferycznych, bowiem niemal bezustannie padał deszcz ze śniegiem, a boisko było grząskie.

W pierwszych 45 minutach lepiej prezentowali się goście, choć to wałbrzyszanie mogli zdobyć gola jako pierwsi. W 7. minucie nasi rozgrywali rzut wolny z około 18 metrów, ale w tej sytuacji przekombinowali. Dużo walki było zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Tam ze strony wałbrzyszan najlepiej prezentował się Tomasz Wepa, a u gości prym wiódł doświadczony Krzysztof Bizacki. W 26. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Jan Rytko, ale uderzył wprost w bramkarza. Goście groźnie kontrowali, ale defensywa Górnika grała uważnie i nie popełniała rażących błędów. W 31. minucie nasi mieli doskonałą okazję na zdobycie gola, ale uderzenie Romana Maciejaka minimalnie minęło światło bramki przyjezdnych. Goście wyprowadzili szybką kontrę. Bizacki dograł do Mateusza Żyły, a ten kapitalnym uderzeniem z dystansu wyprowadził gości na prowadzenie. Ostatnie 10 minut to zdecydowana przewaga Górnika. Biało-niebiescy starali się doprowadzić do remisu. Jednak oprócz serii rzutów rożnych nic z tej przewagi nie wynikało. Do przerwy 0-1.

Początek drugiej części był dość wyrównany. Goście zadowoleni z wyniku zwalniali tempo gry, a naszym nieco brakowało koncepcji i pomysłu, jak doprowadzić do wyrównania. W okolicach 55 minuty nasi znów wywalczyli kilka rzutów rożnych, ale żaden z tych stałych fragmentów gry nie przyniósł spodziewanego efektu. Z dystansu uderzał groźnie Marcin Morawski, ale futbolówka mijała bramkę Dominika Kisiela. W 65. minucie trener Robert Bubnowicz zdecydował się na odważną zmianę. Za obrońcę Adama Kłaka na boisko wszedł napastnik Adrian Moszyk. Gra wałbrzyszan się ożywiła, ale brakowało okazji do zdobycia goli. Nasi niby mieli przewagę, ale goście bardzo umiejętni się bronili. Ostatnie 10 minut to szaleńcza pogoń Górników za wynikiem. Wreszcie wałbrzyszanie dopięli celu w 88. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się niezawodny Morawski. Tychy niezadowolone z takiego obrotu sprawy w doliczonym czasie gry zadały jednak decydujący cios. Po rzucie rożnym skutecznością popisał się Furczyk i dał gościom komplet punktów.

Górnik PWSZ Wałbrzych – GKS Tychy 1-2 (0-1)

Górnik: Jaroszewski – Wojtarowicz, Kłak (65’ Moszyk), Zawadzki, D.Michalak – G.Michalak, Wepa, Morawski, Rytko (76’ Sawicki) – Zinke, Maciejak

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~... 26-03-2011 18:14
A Tatuśko grał?
~koniec 26-03-2011 18:36
haha, koniec zdobywania bramek w końcówkach - teraz będziecie tracić
~andrzej 26-03-2011 18:38
dać im większe stypednia!!! należy się za 14 miejsce w 2lidze(3poziom), może zaczną wtedy gwiazdeczki biegać a nie chodzić po boisku!
~... 26-03-2011 18:45
wiecej baletow ku.... w K10 !!!!!
~Thorez 26-03-2011 18:57
W 1983 po upojnej balandze w hotelu Sudety roznieśliśmy GKS Tychy 4:0, bo pić to trzeba umieć.
~maxi 26-03-2011 19:08
Thorez dobre .... :)
~Thorez 26-03-2011 19:08
W 1983 po upojnej balandze w hotelu Sudety roznieśliśmy GKS Tychy 4:0, bo pić to trzeba umieć.
~---1 punkt-- 26-03-2011 19:26
A juz byli w szatni,juz witali sie z 1 punktem.....gra sie do konca:))))) skórokopy
~Zofia 26-03-2011 19:31
Mój Boże. Nasi chłopcy przegrali? No przecież to Mistrzowie Polski! Tak pisali. Byli przyjmowani przez Pana Prezydenta Kaczorowskiego. A picia "Thorez" przed meczem nie pochwalam. Przecież to jeszcze studenci. Następnym razem będzie lepiej.
~zomo 26-03-2011 19:45
widac jaki z bubnowicz dobry trener... wprowadzil moszyka za obronce - ok! ale w momencie, gdy gornik wyrownal, powinien zmienic zinkego lub maciejaka na obronce i bronic tego punkciku. chyba o tym nie pomyslal, ze gra 3 obroncami...
~górnik 26-03-2011 21:40
mecz tragedia naprawdę nie ma zawodników
~do zofi 26-03-2011 22:03
napinasz się co tydzień z tymi studentami,jesteś jakaś zakompleksiona albo debile bo nie ma innego wytłumaczenia!w sumie debil to debil!Hej KSG
~por 26-03-2011 22:33
Oddawac stypendia, niemoty
~Artur 26-03-2011 23:19
Następny mecz u siebie będzie w Polkowicach
~aaa 27-03-2011 7:22
a gdzie młody dusiu?
~ 27-03-2011 8:42
nic sie nie stało.
~kopacz 27-03-2011 11:42
Do kopalni! Do kopalni!
~johan 27-03-2011 12:50
to juz koniec Bubnowicza
~do pora 28-03-2011 12:47
niemota to Cię zrobił!parówo
~walkower 25-04-2011 17:45
jeszcze jest tyle meczy, tyle można punktów zdobyć o ile będą walkowery-PZPN jest z nami.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group