Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 2085
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Klasa A: Skalnik pewnie pokonuje Czarnych

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 20 maja 2010, 9:43
Aktualizacja: 12:25
Autor: PAW
Bramkarz Skalnika Łukasz Czarnota zachował czyste konto
Fot. red
W spotkaniu o Mistrzostwo Klasy A Czarni Wałbrzych przegrali na własnym boisku ze Skalnikiem Czarny Bór 0–4. Zwycięstwo gości nawet przez moment nie było zagrożone.

Już w 3. minucie Zdzisław Pyrdoł starał się zaskoczyć Macieja Jesionowskiego uderzeniem z dystansu, ale strzał był zbyt lekki. Później zawodnicy Skalnika starali się uderzać z dystansu, ale próby Marcina Masiela, Mariusza Witka czy Pyrdoła mijały światło bramki lub padały łupem dobrze usposobionego Jesionowskiego. W 15. minucie kontuzji doznaje Patryk Konsewicz i napastnik Czarnych zmuszony jest opuścić boisko. W jego miejsce na murawie pojawia się Kaczanowski. Gospodarze bronią dostępu do własnej bramki i sporadycznie starają się konstruować akcje zaczepne. Jednak worek z golami dla gości rozwiązuje się w 27. minucie. Wtedy to prawą stroną boiska urywa się Pyrdoł. Dogrywa dokładnie do Mateusza Kiełbasy, a ten mocnym i precyzyjnym uderzeniem głową wyprowadza gości na prowadzenie. Dwie minuty później jest już 0-2, bowiem po kolejnej indywidualnej akcji Pyrdoła na listę strzelców wpisuje się Marcin Kois. W 30. minucie dużym kunsztem wykazał się Jesionowski, który wybronił uderzenie Pyrdoła i dobitkę Pawła Laska. Gospodarze mogli pokusić się o strzelenie honorowego gola w 33. minucie. Konarzewski huknął mocno, ale bardzo niecelnie. W 34. minucie błąd Sławomira Wierzbowskiego wykorzystuje Pyrdoł i w sytuacji sam na sam nie daje szans Jesionowskiemu na obronę.

W drugiej połowie piłkarze Skalnika wyraźnie oszczędzali siły, a Czarnych nie było stać na stwarzanie zagrożenia pod bramka Łukasza Czarnoty. W 47. minucie Lasek otrzymał dokładne podanie, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. Chwilę później Pyrdoł uderzył technicznie z 16 metrów, ale piłka minimalnie minęła świątynię Jesionowskiego. W 61. minucie wreszcie w światło bramki trafił Witek, ale znów Jesionowski był na posterunku. Ostatnie pół godziny meczu to spokojna, wyważona gra Skalnika. Decydujący cios goście zadali w 85. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pyrdoła w polu karnym Czarnych najprzytomniej zachował się Witek i mocnym uderzeniem lewą nogą ustalił wynik meczu.

Czarni Wałbrzych – Skalnik Czarny Bór 0-4 (0-3)

Czarni: Jesjionwski – Jaje, Mudzin, Dubarski, Trębulak – Janiak, Rutecki, Cizio, Wierzbowski – Konsewicz (15’ Kaczanowski), Konarzewski

Skalnik: Czarnota – Weirauch, Pływaczyk, Frankiewicz, Matusik – Masiel, Witek, Kiełbasa (70’ Pudełko), Lasek – Pyrdoł, Kois

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Tylko Nowe Miasto 20-05-2010 12:11
JAkie to do cholery jest ich boisko przybledy wypad na te swoje pastwisko dzików wcale gorzej nie wyglada niz przed zoraniem ...
~asdf 20-05-2010 13:35
Panu z Nowego Miasta polecam słownik poprawnej polszczyzny. Dziękuję.
~ZAWODNIK 20-05-2010 23:13
DAJCIE SOBIE SPOKOJ Z TYMI CZARNYMI:ANI BOISKA ANI PIENIEDZY ANI DOBRYCH PILKARZY;A O TRENERZE JUZ NIE WSPOMNE:TRAGEDIA;

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group