Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 2202
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Klasa A: Sudety wygrywają z Podgórzem

Wiadomości: Wałbrzych, Podgórze
Wtorek, 27 kwietnia 2010, 13:52
Aktualizacja: 23:42
Autor: Sławomir Jaśkiewicz
Fot. Krzysztof Żarkowski
A–klasowe Podgórze Wałbrzych liczyło, że podczas ostatniej kolejki odbierze punkty wiceliderowi rozgrywek, ale niestety korzystny remisowy wynik gospodarze utrzymywali tylko do końca pierwszej częsci gry. Sudety Dziećmorowice wgrały z wałbrzyszanami 4:1.

Już w pierwszej minucie meczu gospodarze powinni objąć prowadzenie, ale na przeszkodzie stanął im były bramkarz Podgórza, a obecnie zawodnik Sudetów Łukasz Jaśkiewicz Popularny „kasztan” najpierw obronił strzał Paducha, a chwilę później dobitkę Boszczyka. Ta akcja wyraźnie pobudziła miejscowych, którzy momentalnie zaczęli konstruować kolejne groźne akcje. W 7 minucie szansę na zdobycie bramki miał Pytlewski, ale po raz kolejny strzał zawodnika Podgórza kapitalnie obronił Jaśkiewicz. W 12 minucie ku zdziwieniu wszystkich goście objęli prowadzenie. Błąd w kryciu defensywy Podgórza wykorzystał Szczepkowski, który wyszedł sam na sam ze Skonecznym i bez większych problemów otworzył wynik spotkania. W 23 minucie kolejnej okazji bramkowej dla miejscowych nie wykorzystał Pytlewski. Ten sam zawodnik 180 sekund później próbował się zrehabilitować za zmarnowane sytuacje, ale jego piękny strzał z rzutu wolnego powędrował minimalnie obok słupka. W 34 minucie po składnej akcji miejscowych, szanse na doprowadzenie do wyrównania miał Łysakowski, ale przestrzelił. Trzy minuty później było już 1-1. Po uderzeniu „Pytla” bramkarz gości sparował futbolówkę na bok, a nadbiegający Paduch wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą miejscowi powinni jeszcze dwukrotnie podwyższyć wynik spotkania, ale za każdym razem na przeszkodzie stawał im „fantastyczny Kasztan”.
Druga część spotkania zaczęła się tak samo jak pierwsza, czyli od szybkiego ataku Podgórza. Po podaniu Łysakowskiego, bliski zdobycia prowadzenia dla miejscowych był Pytlewski, ale jego strzał powędrował tuż obok prawego słupka. W 55 minucie kolejny raz przypomnieli o sobie goście. Po szybkim kontrataku piłka trafiła pod nogi Szczepkowskiego, a ten zdecydował się na strzał z okolicy 16 metrów. Futbolówka trafiła przy tym jednego z obrońców Podgórza i wpadała do bramki, myląc przy tym Skonecznego. Ta bramka dodała pewności przyjezdnym i mecz nieco się wyrównał. Podgórze rzuciło się do ataków, ale to nie przekładało się na zdobycze bramkowe. W 66 minucie sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Sajdaka. Jedenastkę pewnie wykorzystał bohater spotkania, Łukasz Jaśkiewicz. W 80 minucie przyjezdni zdobyli kolejną bramkę, a strzelcem jej został Wawrzyniak. Podopieczni trenera Sajdaka próbowali jeszcze w końcówce spotkania zmniejszyć rozmiary porażki, ale żadna z ich okazji strzeleckich nie zakończyła się zdobyczą bramkową.

Podgórze Wałbrzych – Sudety Dziećmorowice 1-4 (1:1)
1-0 Marcin Szczepkowski (12),
1-1 Przemysław Paduch (37),
1-2 Marcin Szczepkowski (55),
1-3 Łukasz Jaśkiewicz (66),
1-4 Łukasz Wawrzyniak (80)

Podgórze: Skoneczny – S.Jaśkiewicz, Szlawski, Poczachowski (30’Łysakowski) – Łungowski, Boruszewski, Pytlewski, Sajdak, Grygiel – Paduch, Boszczyk
Trener: Paweł Sajdak

Sudety: Ł.Jaśkiewicz – Banik, Kwiatkowski, Choma, S.Dudeńko (70’Pacioch) – Kozioł, Wawrzyniak, Sobolewski, A.Dudeńko – Osiecki, Szczepkowski
Trener: Wiesław Kosowski

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group