Niedziela, 12 lipca
Imieniny: Weroniki, Jana
Czytających: 1986
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pasja nauczania

Wiadomości: Wałbrzych
Piątek, 5 czerwca 2020, 5:38
Aktualizacja: Sobota, 6 czerwca 2020, 9:20
Autor: red
Fot. Młody Kopernik
Postanowiliśmy porozmawiać o pasji nauczania z panem Dariuszem Frąszczakiem, nauczycielem matematyki z 30–letnim stażem pracy, obecnie nauczycielem w Niepublicznej Językowej Szkole Podstawowej „Młody Kopernik”.

Jest pan uznawany za nauczyciela nietypowego, z ogromną pasją i ciekawymi pomysłami na pracę z uczniami. Skąd ta pasja? Skąd zainteresowanie matematyką?

- Wydaje mi się, że miał na to wpływ w młodzieńczych latach mój ojciec, technik miernictwa górniczego, który uczył mnie obliczeń na podłodze i na mechanicznych maszynach liczących, takich ręcznych kalkulatorach. Miałem także zawsze umiejętności organizacyjne. Będąc nastolatkiem, organizowałem na wakacje, dla moich podwórkowych rówieśników, konkursy sportowe, nazywałem to olimpiadami.

Jaki jest pana pomysł na uczenie?

- Przede wszystkim nauczyciel powinien być nietuzinkową osobowością, uczciwy w swoich ocenach i wrażliwy. Powinien obserwować reakcje dzieci, nie stosować schematów myślowych, modyfikować swoje metody i poziom nauczania. Wrażliwy nauczyciel jest interaktywny, reaguje na żywo podczas zajęć na zachowanie dzieci. Każdą wypowiedź dziecka trzeba analizować i na nią reagować.

Szkoła „Młody Kopernik” oprócz rozszerzonego programu nauczania języków obcych stawia na matematykę jako drugi filar nauczania. Jaka jest pana rola w realizacji tego zadania?

- Badania pokazują, że ponad połowa dzieci przedszkolnych ma uzdolnienia matematyczne, a duża ich część wręcz wybitne uzdolnienia. Po 2-3 latach wielu z tych uczniów zniechęca się do tego przedmiotu. Zatem nasuwa się pytanie, co dzieje się z matematycznymi uzdolnieniami dzieci i młodzieży? Kto lub co jest odpowiedzialne za to, że człowiek, który od urodzenia dysponuje naturalnymi zdolnościami, traci je? Moją rolą jest szukanie szansy na zmianę trendu. Współpracuję z nauczycielami wczesnoszkolnymi, prowadzę zajęcia z dziećmi z klas 0-III. Zajęcia te to zabawy matematyczne, geometria nożyczek i papieru, konstrukcje przestrzenne, gry logiczne, takie jak Sudoku, Gomoku, czy Othello. Stawiam bardzo na pokazanie matematyki jako bardzo ciekawego, logicznego przedmiotu, w którym wiele się dzieje. W klasach starszych stosuję metodę wielopoziomowości dopasowanej do potrzeb uczniów.

Matematyka jest bodajże najtrudniejszym przedmiotem do opanowania dla dużej grupy uczniów, jest dla nich wręcz zmorą i mało lubianym przedmiotem. Jak to przełamać?

- Osobowość nauczyciela jest tu kluczowa. Nie staram się egzekwować od dzieci uczenia się na pamięć, mało z tego jest pożytku. Moja metoda to stawianie pytań uczniom, elementarnych, dobrze przemyślanych pytań. Odpowiedzi na te pytania porządkują wiedzę matematyczną i prowadzą dziecko do zrozumienia problemu matematycznego. I ostatecznie do znalezienia poprawnego rozwiązania. Nie uczę gotowych przepisów na rozwiązanie, jest ich zbyt wiele. Uczę sposobów radzenia sobie z problemem matematycznym.

Jedną z pana pasji jest Sudoku. Startuje pan, wraz z uczniami, w Mistrzostwach Dolnego Śląska w Sudoku. Jak zaraża się dzieci do takich gier?

- Po pierwsze trzeba to lubić, pokazać jak wiele logiki jest w tej grze. Ważne też jest, aby odpowiednio dostosować poziom trudności do umiejętności. Nie uczę rozwiązań, zadaję pytania uczniom, np. „Jak myślisz, skąd ja wiem, że w tym miejscu jest cyfra 5?” Odkrycie logicznego rozwiązania tej zagadki jest dla dziecka niebywałą frajdą. I wtedy, mówiąc kolokwialnie, jest już „mój”.

Ma pan spore osiągnięcia w przygotowaniu uczniów do konkursów. Jakie to konkursy?

- Tak, od lat jest to moja metoda zarażania dzieci miłością do zdobywania wiedzy. Mam w swoim dorobku laureatów konkursów matematycznych zDolnego Ślązaczka, Kangura Matematycznego, Alfika, kilkunastu finalistów w Sudoku. W ostatnich dwóch latach dorobiłem się kilku medalistów Mistrzostw Polski w Grach Matematycznych i Logicznych organizowanych przez Politechnikę Wrocławską.

Nauczyciel to też człowiek. Jakie ma pan zainteresowania?

- Fakt, jestem człowiekiem. Jedna ze starszych uczennic opowiadała mi, że jak była w klasach młodszych, to była święcie przekonana, że nauczyciele mieszkają w szkole i codziennie czyhają na uczniów. Mieszkam na wsi, mam 6 kochanych kociaków, prowadzę mini ogrodnictwo ekologiczne, uprawiam sporty rekreacyjne, kocham muzykę, jeżdżę na koncerty, nie lubię leżeć na kocyku.

Panie Dariuszu, dziękujemy za rozmowę. Trzymamy kciuki za wałbrzyskich finalistów Sudoku. Powodzenia!

Twoja reakcja na artykuł?

4
67%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
1
17%
Złości
1
17%
Przeraża

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group