Wtorek, 1 grudnia
Imieniny: Edmunda, Natalii
Czytających: 2041
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Piłkarska klasa A: Remis w meczu na szczycie

Wiadomości: Czarny Bór
Poniedziałek, 2 maja 2011, 9:53
Aktualizacja: Wtorek, 3 maja 2011, 11:01
Autor: PAW
Fot. PAW
W najciekawszy meczu XXII kolejki spotkań o mistrzostwo klasy A, Skalnik Czarny Bór zremisował na własnym boisku z Sudetami Dziećmorowice 1–1.

Pierwsze 10 minut należało do gości, którzy dość mocno zaatakowali. Drużyna z Dziećmorowic stworzyła dwie okazje strzeleckie, ale w decydujących momentach obrońcy Skalnika wybijali futbolówkę z własnego przedpola. Później do roboty zabrali się miejscowi. Najpierw w 13. minucie uderzenie głową Mackiewicza w kapitalnym stylu obronił Jaśkiewicz. Chwilę później zakotłowało się na przedpolu bramki Sudetów. Piłka odbiła się od słupka, a przy dobitce Siczek zaplątał się z piłką i obrońcy gości zażegnali niebezpieczeństwo. Gol dla Skalnika padł w 24. minucie. Strzał Mackiewicza znów fantastycznie obronił Jaśkiewicz, ale przy dobitce Siczka był już bezradny. Skalnika nadal w pierwszej odsłonie był drużyną przeważającą i stwarzającą groźniejsze okazje. Kilkukrotnie obrońcom Sudetów urywał się Pyrdoł, który był niemiłosiernie faulowany przez defensorów przyjezdnych. Sudety straciły do przerwy tylko jednego gola, bowiem świetnie tego dnia dysponowany był Jaśkiewicz. Dziećmorowice w pierwszych 45 minutach mogły doprowadzić do wyrównania po błędzie Czarnoty, który wypuścił piłkę z rąk. Dopadł do niej Otwinowski i uderzył w stronę bramki Skalnika, ale Pawełczyk zdołał zapobiec utracie gola.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Skalnika. W 55. minucie miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja meczu. Pyrdoł wpadł w pole karne z piłką. Nagle padł na murawę. Sędzia uznał, że napastnik Skalnika symuluje i ukarał go żółtą kartką. Pyrdoł już wcześniej obejrzał jeden żółty kartonik i w konsekwencji sędzia ukarał go czerwoną kartką. Skalnik przez 35 minut był zmuszony do bronienia się i odpierania ataków wicelidera z Dziećmorowic. Sudety po tym wydarzeniu zaatakowały z impetem, ale biły głową w mur. Inna sprawa, że fantastycznie bronił Czarnota, a pozostali piłkarze Skalnika wykazali w tym meczu mnóstwo ambicji. W 79. minucie goście po składnej akcji doprowadzili wreszcie do wyrównania. Ostatnie minuty meczu to heroiczna walka osłabionych gospodarzy z rozpędzonymi Sudetami. Wynik już nie uległ zmianie.

Obu drużynom należą się słowa uznania za walkę i emocje. Najsłabszym aktorem niedzielnego widowiska był arbiter główny tego meczu, który często podejmował niezrozumiałe dla piłkarzy obu stron decyzje.

Skalnik Czarny Bór – Sudety Dziećmorowice 1-1 (1-0)

Skalnik: Czarnota – Masiel, Skoczeń, Matusik – Mackiewicz, Witek, Siczek (86’ Pudełko), A.Maliszewski, Pawełczyk (64’ K.Maliszewski) – Pyrdoł, Kois

Sudety: Jaśkiewicz – Spadło, Banik, Choma, Błaszczak (46’ Lewandowski) – A.Dudeńko, Sobolewski, Otwinowski, Kumor (46’ Szczepkowski) – Grzesiak, Osiecki.

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group