Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 1702
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

To będzie prawdziwy Winnetou

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 26 lutego 2011, 13:30
Aktualizacja: 13:31
Autor: Sven
Fot. Sławomir Pawlik
Prawdziwy pociąg, saloon, strzelaniny, gonitwy, polowanie na bizona i walka dobra ze złem. To wszystko zapewni widzom nowa premiera wałbrzyskiego teatru.

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu przyzwyczaił widownię do eksperymentu, burzenia przyjętych konwencji, co więcej zdemitologizował kultowe dla wielu postacie Jamesa Bonda, czterech pancernych czy Skywalkera. Tym razem czeka nas coś zupełnie innego.
– W wałbrzyskim teatrze wszystkie kanony filmowe, serialowe poddawane są ostatnio totalnej dekonstrukcji. My zrobimy tego „Winnetou” naprawdę i to będzie wydarzenie wywrotowe, wręcz awangarda – zapowiedział reżyser spektaklu Piotr Ratajczak. - Będziemy mogli śledzić losy bohaterów i kibicować walce dobra (Old Shatterhand) ze złem (Santer). – Mam nadzieję, że dla fanów kina i teatru przygodowego będzie to prawdziwa gratka – podsumował Piotr Ratajczak.

Premiera sztuki „Sorry, Winnetou”, na podstawie powieści Karola Maya, odbędzie się 5 marca na scenie kameralnej. Wystąpią: Daniel Chryc – Kleki – Petra, Andrzej Kłak – zły biały człowiek Santer, Rafał Kosowski – handlarz bronią Henry, Piotr Tokarz – wielki wódz Apaczów Inczu-Czuna, Ryszard Węgrzyn – Winnetou oraz gościnnie: Włodzimierz Dyła – Old Shatterhand, Robert Mania – dziennikarz Kane i Filip Perkowski – Sam Hawkins.

Tekst i dramaturgia - Jan Czapliński, Reżyseria i opracowanie muzyczne - Piotr Ratajczak, Scenografia - Matylda Kotlińska, Kostiumy - grupa Mixer, Choreografia - Arkadiusz Buszko, Światło - Piotr Bujnowski.

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~ 26-02-2011 15:12
Teatr , a dla kogo ten Teatr?? Śmiech na sali!!!!!!!!
~winna 26-02-2011 17:32
Dla ludzi, drogi bezimienny- dla ludzi.
~świd 26-02-2011 22:27
Dodałbym jeszcze, że dla inteligentnych ludzi. Zwolennikom filmów typu "zabili go i uciekł" wstęp wzbroniony
~Kisia 26-02-2011 23:43
My z mężem idziemy :)
sanityfair 27-02-2011 9:10
świd - no, czy ja wiem? Ostatnie premiery naszej Melpomeny były chyba jednak adresowane do tej drugiej, wymienionej przez Ciebie, kategorii. Na takim "Bondzie" kwiat wałbrzyskiej młodzieży, w różnobarwnej odzieży sportowej, bawił się wyśmienicie, podczas gdy tzw. ludzie inteligentni (w tym ja) powtarzali pytanie: "Co to, w mordkę jeża, było?" Niemniej, po duecie Ratajczak - Czapliński spodziewam się czegoś ciekawego.
~prorok 27-02-2011 16:39
Sanityfair co za skromność,wnikliwość, jakie trafne obserwacje. Socjologia i psychologia praktykowane chyba od lat? Zawodowo? Dresu nie noszę ale nie narzekam na repertuar, widocznie coś ze mną nie tak
sanityfair 28-02-2011 12:09
Ależ dziękuję, Proroku, że dostrzegłeś moje "ponadprzeciętne zdolności socjo-psychologiczne". Szkoda, że ironia w określeniu "TZW. ludzie inteligentni" nie została dostrzeżona. A zdania mogą być różne - ja na ten przykład uważam, że ostatnimi czasy w Szaniawskim repertuar jest układany pod zwolenników właśnie, wspomnianej wcześniej, konwencji "zabili go i uciekł", przeciwko której nic nie mam, ale w teatrze oczekuję może czegoś innego. Trzymanie się jednej i tej samej myśli przewodniej, jak i modelu spektaklu (gdzie uważam, że krytykowanie konwencji poprzez jej własne środki jest przykładem nonkonformizmu i niczego więcej) przez dwa (a będzie i trzeci) sezony, jest po prostu nudne. Ale to kwestia gustu. A to, że dresu, panie Proroku, nie nosicie, oznacza, że w poprzednim poście nie mówiłem o panu. Więc po co te nerwy?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group