• Niedziela, 21 kwietnia 2019
  • Godz. 16:27
  • Imieniny: Anzelma, Bartosza, Feliksa
  • Czytających: 2452
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wielka feta na Polanie Jakuszyckiej

Wiadomości: Polana Jakuszycka, red.
Poniedziałek, 20 stycznia 2014, 7:59
Aktualizacja: 14:30
Autor: Jelonka.com
Fot. Tomasz Raczyński/Jelonka.com
Zwycięstwem Justyny Kowalczyk zakończył się niedzielny bieg stylem klasycznym na Polanie Jakuszyckiej. Na dystansie 10 km zawodniczka z Kasiny Wielkiej była bezkonkurencyjna, linię mety przekroczyła niemal 42 sekundy przed Rosjanką – Yulią Tchekalevą.

Pełne trybuny na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie wiwatowały w niedzielę dziękując Justynie Kowalczyk za zwycięstwo na dystansie 10 km klasykiem. Nie zabrakło również ogromnych tortów dla polskiej biegaczki, która podczas zawodów Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie świętowała swoje 31. urodziny.

Oczywiście nie mogło się też obyć bez chóralnego „Sto lat!” dla Justyny od ponad 5 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach na Polanie Jakuszyckiej. I to nie tylko po finiszu i podczas dekoracji, ale już w trakcie biegu, który polska „Królowa Nart” wygrała z ogromną przewagą nad rywalkami. Druga na mecie Julia Czekaliewa z Rosji straciła do Kowalczyk aż 40 sekund. Trzecie miejsce zajęła inna Rosjanka – Julia Iwanowa.

- Chciałabym bardzo podziękować wszystkim za życzenia. To był bardzo trudny bieg. Zamierzałam pobiec technicznie, ale śnieg był niezwykle ciężki, a warunki przypominały te z Alpe Cermis. Od początku do końca wyścigu miałam wszystko pod kontrolą. Najważniejszą rzeczą podczas igrzysk w Soczi będzie zwycięstwo w klasyku. Mam nadzieję, że olimpiada będzie dla mnie udana – powiedziała po zakończeniu wyczerpującego wyścigu Kowalczyk, która dostała dwa urodzinowe torty – jeden od organizatorów, a drugi (z jej podobizną) od dziennikarzy.

Przyzwoicie na trudnej, miękkiej trasie o długości niemal 11 kilometrów (cztery pętle po 2,7 km) spisały się również Paulina Maciuszek (19. miejsce), Kornelia Kubińska (25) i Ewelina Marcisz (30), które zdobyły cenne punkty do klasyfikacji generalnej. W sumie w niedzielnym biegu wystartowało 12 Polek. Nie było wśród nich Sylwii Jaśkowiec (zajęła 4. miejsce w sobotnim sprincie), którą rano trenerzy wycofali ze startu.

W biegu nie brały udziału Norweżki, Szwedki i Finki, które miały w ten weekend mistrzostwa swoich krajów.

Wyniki biegu kobiet na 10 km techniką klasyczną:
1. Justyna Kowalczyk (POL) 34:34.2
2. Julia Czekaliewa (RUS) + 41.8
3. Julia Iwanowa (RUS) + 1:15.2

Rosjanie w formie
O trudnych warunkach na trasie mówili również mężczyźni, którzy w niedzielny poranek pobiegli dystans 15 km, a tak naprawdę 13,5 km (pięć pętli po 2,7 km). Mokry, miękki śnieg najmniej przeszkadzał Rosjaninowi Maksimowi Wylegżaninowi, który wyprzedził swojego rodaka Jewgienija Biełowa. Trzecie miejsce zajął pochodzący z Kazachstanu Aleksiej Połtoranin. – Chciałem dziś wygrać, ale jestem bardzo zadowolony z trzeciego miejsca. Końcówka biegu była bardzo szybka i ostatecznie Maksim oraz Jewgienij okazali się szybsi – powiedział na mecie Połtoranin.

Spośród Polaków punktował tylko Maciej Kreczmer, który wbiegł na metę na Polanie Jakuszyckiej na 28. miejscu. Na 32. pozycji sklasyfikowany został Maciej Staręga, a na 38. Paweł Klisz. Reszta Polaków na dalszych miejscach.

Wyniki biegu mężczyzn na 15 km stylem klasycznym:
1. Maksim Wylegżanin (ROS) 35:39.0
2. Jewgienij Biełow (ROSO + 2.2
3. Aleksiej Połtoranin (KAZ) + 2.3

Puchar Świata - komentarze

Pierre Mignerey, dyrektor do spraw biegów narciarskich FIS (Międzynarodowej Federacji Narciarskiej): - Zarówno sobotnie, jak i niedzielne zawody w Szklarskiej Porębie były świetne. Całość można ocenić jako sukces. Oczywiście, było to wyzwanie, zwłaszcza przygotowanie trasy na niedzielny bieg dystansowy. Trasa nie była perfekcyjna, ale najlepsza, jaka mogła być, jeśli brać pod uwagę pogodę. Jeśli możecie w przyszłości coś poprawić, to właśnie przygotować trasę wcześniej, co nie zmusi was do rozwiązywania problemów w ostatniej chwili. Poza tym wszystko zostało zorganizowane jak należy. Pomysł organizacji w 2016 roku zawodów w biegach i skokach narciarskich wspólnie przez Szklarską Porębę i Harrachov uważam za jak najbardziej możliwy. Warto już teraz zacząć dokładne planowanie tego wydarzenia. Już dwukrotnie zorganizowaliście sprawnie zawody w Pucharze Świata, macie sporo cennych doświadczeń, więc myślę, że podołacie temu zadaniu.

Jerzy Łużniak, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie: - Nawet w najśmielszych marzeniach nie zakładaliśmy takiej końcówki! Liczyliśmy oczywiście, że Justyna Kowalczyk wygra i byliśmy zdeterminowani, by pomimo braku opadów zorganizować te zawody, choć byśmy mieli zwozić śnieg ze wszystkich zakątków Gór Izerskich! Ale nie spodziewaliśmy się, że Justyna wygra z tak dużą przewagą. Zawody zostały zorganizowane bardzo sprawnie, na wysokości zadania stanęli także kibice, którzy wypełnili nie tylko stadion. Stali wzdłuż trasy, oglądali także bieg spoza ogrodzenia. Szacujemy, że było ich ponad pięć tysięcy. Stworzyli wspaniałą atmosferę, dzięki której oprawa urodzin Justyny była godna jej zwycięstwa.

Jacek Jaśkowiak, wiceprzewodniczący Komitetu Organizacyjnego PŚ w Szklarskiej Porębie, członek komisji biegów FIS: - Dla mnie najważniejsze jest jedno: pokazaliśmy światu tak piękne miejsce, jak Szklarska Poręba. Jestem przekonany, że zaowocuje to zwiększonymi przyjazdami turystów z różnych stron. Wspaniałe było zobaczyć pracujących z ogromną determinacją mieszkańców Szklarskiej Poręby. I pomagających im mieszkańców Karpacza. To bardzo cenne, że nasze społeczeństwo się zmienia i animozje pomiędzy sąsiedzkimi miejscowościami zamieniają się we współpracę. Uważam to za sukces tych zawodów. Trzeba grać razem, jako region. Nikt nic nie zrobi w pojedynkę. I jeszcze jedno: tak naprawdę mieszkańcy Szklarskiej Poręby z niczego wyczarowali wiele i zasługują na to, by ministerstwo sportu doceniło ich wysiłek. Zasługują na finansowe wsparcie, bez którego nie da się rozbudować infrastruktury, co jest konieczne, by wykorzystać potencjał Polany Jakuszyckiej, wypracowany właśnie przez mieszkańców Szklarskiej Poręby.

Grzegorz Sokoliński, burmistrz Szklarskiej Poręby: - Wszystko przebiegło zgodnie z naszymi założeniami organizacyjnymi i sportowymi. Dla nas – zaangażowanych w przygotowanie zawodów, było to wielkie doświadczenie i kolejny dowód, że w trudnych sytuacjach potrafimy dać z siebie wszystko i stanąć na wysokości zadania do tego stopnia, że wszyscy nam zazdroszczą. Mam nadzieję, że podczas organizacji kolejnych wielkich imprez aura będzie łaskawsza i nie zostaniemy zmuszeni, by o ich sprawne przeprowadzenie walczyć do ostatniej chwili. Dzięki temu kwestie organizacyjne załatwimy wcześniej i potem obędzie się bez nerwów. Dotyczy to także współpracy z mediami i Polskim Związkiem Narciarskim. Przygotowania do festiwalu narciarskiego w 2016 roku rozpoczniemy już teraz. Szybko rozstrzygniemy najważniejsze sprawy, w tym sprawę produkcji sygnału telewizyjnego i sponsoringu.

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group