Wtorek, 14 lipca
18°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Wypadek na "35" - objazd przez Świebodzice Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem Aktualności Bohaterska postawa dzielnicowych Tragedie i dramaty Tragedia w Lutyni, brat zabił własną siostrę i ciężko ranił matkę! Tragedie i dramaty Jedna osoba zginęła w czasie pożaru! Aktualności Po katastrofie stracili klientów. „Nikt nie mówi nam, kiedy będziemy mogli wrócić do pracy” Piłka nożna Ekstraklasowy Widzew odwiedzi klub z naszego regionu
reklamy

Z wizytą u Powstańca

Audio

Czytaj na głos

Autor: Gmina Głuszyca 1 min czytania

Burmistrz Głuszycy Roman Głód z wizytą u Bohatera Powstania Warszawskiego.

Plutonowy Henryk Kokosza, pseudonim „As”, żołnierz Obwodu VI Praga, plutonu 1662, a zarazem najstarszy żyjący uczestnik Powstania Warszawskiego (105,5 lat) – w towarzystwie Wojewody Dolnośląskiej Anny Żabskiej oraz Dyrektor biura poselskiego Sylwii Bielawskiej został oficjalnie powitany przez gospodarza Głuszycy.

Spotkanie, które odbyło się w niezwykle rodzinnej atmosferze przy domowym cieście, było okazją do wysłuchania wspomnień Pana Henryka, człowieka wielkiej odwagi, siły charakteru, niezłomności i jednocześnie wyjątkowego poczucia humoru -to opowieści, które na długo pozostaną w pamięci, pobudziły wyobraźnię i zmusiły do refleksji.

Pan Henryk – pod opieką wspaniałej rodziny – wybrał Głuszycę jako swoje miejsce na ziemi. Gmina zyskała nie tylko nowego mieszkańca, ale przede wszystkim człowieka, którego życiorys jest żywą lekcją historii i świadectwem niezłomnego ducha walki o wolność.

Burmistrz złożył na ręce Pana Henryka symboliczne podziękowania wraz z zapewnieniem, że pamięć o Powstańcach Warszawskich w Głuszycy będzie zawsze pielęgnowana.

Spotkanie wzbudziło ogromne emocje, wywołało jeszcze większe poczucie szacunku wobec historii i ludzi, którzy ją tworzyli, a także poczucie niedosytu – ufamy, że jeśli zdrowie i siły pozwolą, Pan Henryk jeszcze nie raz podzieli się z nami swoimi wspomnieniami.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka