Każdego dnia policjanci stają wobec sytuacji, w których jedna decyzja może zadecydować o czyimś życiu. Tak było w poniedziałkowy wieczór, gdy dyspozytor WCPR odebrał dramatyczne zgłoszenie, 15-letni chłopiec stał na dachu budynku i zamierzał z niego skoczyć.
Dzięki opanowaniu dyspozytora i nieprzerwanemu kontaktowi z nastolatkiem, służby natychmiast ruszyły z pomocą. Na miejscu sytuacja była skrajnie niebezpieczna, spalony dach, wypalone belki, dziury w konstrukcji. Każdy krok groził tragedią.
Policjantka, wykazując się niezwykłą odwagą, empatią i spokojem, nawiązała z chłopcem kontakt i zdobyła jego zaufanie. Świadoma zagrożenia, weszła na dach, by być przy nim w najtrudniejszym momencie. Wsparcie rozmową, cierpliwość i obecność sprawiły, że chłopiec zrezygnował z zamiaru skoku.
W asyście policjantki i strażaka bezpiecznie zszedł na dół i został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.
Ta interwencja pokazuje, że policyjna służba to coś więcej niż mundur – to odpowiedzialność, odwaga i gotowość ratowania życia nawet wtedy, gdy zagrożone jest własne.












