Sobotni wieczór w Kino Apollo Wałbrzych miał wyjątkowy klimat. Był dobry film, rozmowy o kinie i ten moment, kiedy na ekranie nagle pojawiają się znajome miejsca z Wałbrzycha.
„Julia wraca do domu” Agnieszki Holland poruszyła publiczność swoją emocjonalną historią, a spotkanie z Bogusławą Schubert, które doskonale poprowadził Lech Moliński, dodało temu wieczorowi czegoś bardzo prawdziwego i bliskiego.
Wspomnienia z planu, kulisy pracy aktorki i rozmowy po seansie stworzyły atmosferę, której nie da się odtworzyć przed telewizorem.












