Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 1969
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wałbrzych: "65 kilometr" – koniec kopania, czas na wiercenie

Niedziela, 21 sierpnia 2016, 7:54
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 9:12
Autor: Robert Bajek
Wałbrzych:
Fot. Robert Bajek
Na "65 kilometrze" zakończono kopanie a teren został wyrównany i przywrócony do stanu sprzed eksploracji. Nie oznacza to jednak końca prac poszukiwawczych. W poniedziałek rozpoczną się w tym miejscu odwierty.

- Dzisiaj nic wielkiego się nie działo. Sprzątamy teren. Musimy doprowadzić go do stanu pierwotnego, jaki był tu gdy go zastaliśmy. Ziemia została częściowo już przewieziona. Dużo ziemi jeszcze jest do rozplantowania. Trwały też prace typowo geologiczne. Ekipy które z nami są porobiły szkice tego terenu. To są też prace naukowe. Teren został przygotowany do wiercenia. Wiercenia miały być dzisiaj, ale w związku z tym, że jest weekend wiertnica która do nas jedzie z Wrocławia niestety nie może wyjechać na główną drogę. To jest potężna maszyna na gąsienicach. Jest przewożona na platformie. Może tu przyjechać dopiero w niedzielę w nocy. Prace zaczniemy w poniedziałek o 7.00 rano. Chcemy wykonać kilka otworów do głębokości około 20 metrów. To będzie wtedy definitywna odpowiedź. Prawdopodobnie w środę zwołamy konferencję podsumowującą nasze badanie. Wtedy powiemy jednoznacznie, czy tutaj coś jest, czy tego nie ma. Do tej pory nic nie znaleźliśmy, ale wiele rzeczy zostało tu zrobione na przyszłość. Przede wszystkim powstał zespół ludzi. Możemy jeszcze wielu rzeczy dokonać - powiedział Andrzej Gaik - rzecznik prasowy spółki XYZ..

Odnosząc się do wyników pomiarów i badań georadarowych Andrzej Gaik powiedział:

- Zawiodły nas nie tyle urządzenia, co teren, który tu jest. To jest teren, który zrobił nam psikusa geologicznego. To jest morena denna. Jak lodowiec tędy szedł, napchał iłu a ten ił nie dość że tłumił badanie georadarowe, to dał jeszcze taką anomalię, która mogła wskazywać na górę tunelu kolejowego.

Natomiast na pytanie o koszt i formy finansowania przedsięwzięcia rzecznik spółki XYZ odpowiedział:

- To jest prywatne przedsięwzięcie. To ludzie, którzy wyłożyli własne pieniądze. Nie zmarnotrawiliśmy ani złotówki z pieniędzy państwowych, z puli miasta. Jeżeli nie będzie tu przełomu, straty poniosą tylko właściciele firmy - Andreas Richter i Piotr Koper. Wydaliśmy już 140 000 złotych.

Czytaj również

Komentarze (29) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group