Jak poinformował portal lwowecki.info podczas jednego z nocnych dyżurów na terenie powiatu bolesławieckiego doszło do incydentu z udziałem agresywnego mężczyzny, który znajdował się pod wpływem alkoholu. Interwencja medyczna, mająca na celu udzielenie pomocy, szybko przerodziła się w sytuację zagrożenia dla osób wykonujących obowiązki służbowe.
– W trakcie interwencji medycznej i działań służb dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia słownego pielęgniarki systemu, ratownika medycznego oraz funkcjonariuszy Policji. W wyniku zdarzenia pielęgniarka doznała obrażeń i została zaopatrzona w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – informuje Szpital św. Łukasza w Bolesławcu.
Podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych, ratownicy medyczni korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Wynika to wprost z art. 5 Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Co to oznacza w praktyce? Każda agresja fizyczna, naruszenie nietykalności cielesnej, czynna napaść czy znieważenie ratownika medycznego w trakcie pracy są ścigane z urzędu (nie trzeba wnosić prywatnego aktu oskarżenia), a sprawcy grożą surowsze kary kodeksowe.
– Stanowczo potępiamy wszelkie przejawy agresji wobec osób niosących pomoc. Ratownicy medyczni, pielęgniarki systemu oraz funkcjonariusze publiczni wykonują swoją pracę, by chronić zdrowie i życie innych – zasługują na szacunek i bezpieczeństwo – podkreśla w wywiadzie dla serwisu lwowecki.info dyrekcja bolesławieckiego szpitala.












