• Poniedziałek, 21 października 2019
  • Godz. 12:54
  • Imieniny: Urszuli, Hilarego, Jakuba
  • Czytających: 2440
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Obchody konwencji

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 21 września 2019, 10:50
Autor: red
Fot. użyczone
Zapewne mało kto dziś pamięta, że dokładnie 100 lat temu do Francji po lepszy los wyruszyło ponad pół miliona Polaków. 3 września 1919 roku rządy Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Francuskiej podpisały konwencję w przedmiocie emigracji i imigracji obywateli swoich państw.

Dokument podpisany po I wojnie światowej odegrał istotną rolę w dobrych relacjach między naszymi krajami. Okazaliśmy sobie wsparcie, kiedy Polska borykała się z przeludnieniem, Francja zaś brakiem rąk do pracy. Powstałe wówczas życzliwe więzi i późniejszy powrót Polaków z emigracji zarobkowej, odcisnęły silne piętno na współczesnych dziejach Wałbrzycha. „Francuzi” obecni są w naszym mieście od dziesięcioleci, odgrywając aktywną rolę na polu kultury, edukacji i troski o życzliwe kontakty międzynarodowe.
- Wałbrzych to takie miasto, w którym ludzie są jak ziarnka piasku – przywiało ich z różnych stron świata – tak zgromadzonych w Starej Kopalni powitała wiceprezydent Sylwia Bielawska.

Spotkanie zorganizowano z okazji 100. rocznicy podpisania Konwencji Emigracyjnej Francja-Polska.
- Przybyli po wojnie do naszego miasta reemigranci z Francji stanowili niezwykle barwną grupę w strukturze społecznej powojennego Wałbrzycha. A przy tym grupę wewnętrznie stabilną i solidarną. Znajomość języka polskiego, ogólnych stosunków ułatwiała im egzystowanie w powojennym Wałbrzychu. Stosunkowo łatwo znajdowali zatrudnienie w zakładach przemysłowych oraz kopalniach. Wyróżniali się językiem, obyczajami, strojami – dodała Bielawska.

O genezie i skutkach konwencji opowiadał dr Piotr Retecki, który omówił problem na przykładzie subregionu wałbrzyskiego, który po wojnie stał się miejscem docelowym dla wielu repatriantów. Z kolei o skomplikowanych kwestiach w adaptacji i integracji społeczno-kulturowej reemigrantów mówiła dr Monika Bisek, która podzieliła się wynikami swoich badań w tym zakresie. Uczestnicy spotkania mieli także okazję zapoznać się z wystawą „Zapomniany powrót” dotyczącą historii i społecznej roli reemigrantów w Wałbrzychu, którą przygotował Dom Bretanii w Wałbrzychu. Wystawę uzupełniono nowymi planszami pt. „Reemigranci w prasie i wspomnieniach”, które przygotowała Biblioteka pod Atlantami. W godzinach popołudniowych odbył się ponadto recital cenionej krakowskiej artystki Yagi Kowalik pt. „Piaf Greco, Aznavour…”.

Twoja reakcja na artykuł?

3
60%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
2
40%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~frankofil 21-09-2019 22:09
lubię Francję, ale państwo to ciągle ma deficyt budżetowy (zadłuża się) i jest pewność, że ten stan jest nie do utrzymania. Po zaciągnięciu pasa protesty społeczne będą takie, że przy nich akcje żółtych kamizelek to dziecinne igraszki. Niestety dawnym państwom kolonialnym, które zawsze żyły czyimś kosztem, ciężko jest utrzymać istniejący od dziesięcioleci poziom dobrobytu. Odwyk, w tej sprawie, będzie długi, bolesny i pełen wybojów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group