Kibice zgromadzeni w hali wierzyli w zwycięstwo wałbrzyszanek i awans do kolejnej rundy, co automatycznie przedłużało nasze szanse na kontynuowanie walki o upragniony awans do I ligi.
W pierwszym secie gra długimi fragmentami była wyrównana, choć to wałbrzyszanki utrzymywały 2-3 punkty przewagi i w nerwowej końcówce wykazały zimną krew i wygrały do 23.
Druga partia miała zgoła inny przebieg. To Żory od początku narzuciły swój styl i szybko odskoczyły na 11-4. Wałbrzyszanki starały się walczyć i nawiązać rywalizację, ale już do końca seta rywalki spokojnie utrzymywały dystans i wygrały do 18.
Trzeci set w początkowych fragmentach to gra punkt za punkt. Nasze odskakują na 10-7, by po chwili fatalnej gry przegrywać 11-15. Końcówka jest bardzo emocjonująca i o wygranej Sari decydują detale. 25-23 dla gości.
Czwarta partia przebiegała optymistycznie, bo MKS prowadził już 8-4, a później 13-8 i kibicie już ostrzyli sobie apetyty na piątego, decydującego seta. Nic bardziej mylnego. Wałbrzyszanki w pewnym momencie stanęły, a rywalkom wychodziło bardzo dużo i Sari odwróciło wynik, wygrało partię do 21, a cały mecz 3-1 i gra dalej.
MKS Chełmiec Wałbrzych - MUKS Sari Żory 1-3 (25-23, 18-25, 23-25, 21-25)












