Wałbrzych od lat zmaga się z tymi samymi problemami: depopulacją, brakiem miejsc pracy i odpływem młodych ludzi. Miasto, które kiedyś było sercem przemysłu węglowego Dolnego Śląska, dziś zmaga się z pustymi ulicami i starzejącymi się osiedlami.
A jednak władze lokalne wolą wydawać setki tysięcy złotych na gadżety z logiem miasta, reklamy w mediach czy patronaty medialne (BIP Wałbrzych – ogłoszenia przetargowe). Dlaczego? Bo łatwiej jest pokazać efektowny wizerunek niż realny rozwój.
1. Promocja ponad inwestycje
W 2025 roku Urząd Miejski zlecił produkcję gadżetów promocyjnych z logiem Wałbrzycha, które miały służyć budowaniu wizerunku miasta (BIP Wałbrzych – ogłoszenia przetargowe, i-przetargi). To nie są drobne koszty – takie działania generują wydatki publiczne rzędu setek tysięcy złotych.
Podobnie, już w 2013 roku urząd przeznaczył setki tysięcy złotych na publikację ogłoszeń Prezydenta Miasta w ogólnopolskich mediach (BIP Wałbrzych – archiwalne zamówienia publiczne).
W praktyce oznacza to, że władze wolą inwestować w własny wizerunek, a nie w remonty dróg, nowe miejsca pracy czy wsparcie lokalnych przedsiębiorców. Gadżety i reklamy dają szybki efekt „widoczności", ale nie poprawiają życia mieszkańców.
2. Sport i patronaty – narzędzie wizerunkowe
Miasto wydaje też miliony złotych na sport. W 2025 roku ponad 1,4 mln zł trafiło do lokalnych klubów koszykarskich (BIP Wałbrzych – Program współpracy z NGO 2025). Formalnie to wsparcie sportu, w praktyce – narzędzie promocji miasta i budowania wizerunku władz.
Dlaczego tak się dzieje? Bo władza lokalna chce widocznych efektów swojej pracy, które można łatwo pokazać w mediach, nawet jeśli mieszkańcy realnie na tym nie zyskują.
3. Kontrola mediów i brak jawności
Regulacje dotyczące reklamy w przestrzeni publicznej dają urzędnikom możliwość decydowania, kto i w jakich warunkach może reklamować się w mieście (Dziennik Urzędowy Województwa Dolnośląskiego – przepisy o reklamie). W praktyce oznacza to, że wybrane media są faworyzowane, a te niezależne mają mniejsze szanse.
Dodatkowo wiele umów promocyjnych i reklamowych nie jest w pełni jawnych, więc mieszkańcy nie wiedzą dokładnie, na co trafiają publiczne pieniądze (BIP Wałbrzych – sekcja zamówienia publiczne).
4. Dlaczego tak się dzieje?
Mechanizm jest prosty: urzędnicy wolą wydawać pieniądze na coś, co daje natychmiastowy efekt wizerunkowy, a nie na inwestycje wymagające odwagi i czasu. Gadżety, reklamy, patronaty i sport – to działania, które dają widoczny rezultat medialny, nawet jeśli mieszkańcy realnie nie zyskują.
To władza, która woli błyszczeć w mediach, niż dbać o ludzi, którzy ją utrzymują.
5. Konsekwencje dla mieszkańców
a) Brak kontroli obywatelskiej – wiele umów i kosztów nie jest jawnych.
b) Nieproporcjonalne wydatki na promocję – środki publiczne częściej trafiają na wizerunek niż inwestycje w drogi, miejsca pracy czy edukację.
c) Preferowanie wybranych mediów – regulacje reklamowe pozwalają władzom faworyzować podmioty medialne.
d) Efekty krótkoterminowe zamiast trwałego rozwoju – mieszkańcy nie odczuwają realnych korzyści.
6. Wnioski
a) Wydatki miasta na promocję i media są nieproporcjonalne do potrzeb społecznych i gospodarczych (BIP Wałbrzych – ogłoszenia i zamówienia publiczne).
b) Brak jawności umów i faworyzowanie wybranych portali tworzy przestrzeń dla klientelizmu i ogranicza pluralizm medialny (BIP Wałbrzych – sekcja zamówienia publiczne; Dziennik Urzędowy Województwa Dolnośląskiego – przepisy o reklamie).
c) Działania wizerunkowe nie zastąpią inwestycji ani tworzenia trwałych miejsc pracy.
d) Mieszkańcy powinni domagać się pełnej przejrzystości wydatków i realnych priorytetów rozwojowych.
To nie jest miasto, które dba o swoich mieszkańców. To teatr władzy, która woli świecić w mediach niż zatrzymać odpływ młodych ludzi i przeciwdziałać niżowi demograficznemu, tworzyć miejsca pracy oraz inwestować w przyszłość. Gadżety, reklamy i logotypy zastępują realne decyzje – a mieszkańcy płacą za to własną codziennością.
Tomasz Niemas












